Trzydzieści milionów to wciąż za mało

Miasto unieważniło kolejny przetarg na rewitalizację Parku Ludowego. Znowu poszło o pieniądze.


Projekt modernizacji parku zakłada, że pojawią się w nim m.in. nowe alejki, ogród roślin wodnych, a także 600 nowych drzew i krzewów. Mają się tam znaleźć ścieżki przyrodnicze, przystań kajakowa na Bystrzycy, zejścia do rzeki oraz nowa kładka. Miasto chce, żeby lublinianie mogli korzystać z nowego parku we wrześniu 2019 roku i póki co wciąż wierzy, że terminu uda się dotrzymać.

Poprzedni, marcowy przetarg został jednak unieważniony. Trójka oferentów (Strabag, PRD Lubartów i Budimex) zażyczyła sobie dużo większej kwoty niż zamierzał wydać ratusz, a oferta Konsorcjum APIS Polska co prawda niewiele przekraczała założoną przez miasto kwotę 19 mln złotych, ale nie dostarczyło ono wszystkich wymaganych dokumentów. Przed kolejnym przetargiem na wniosek prezydenta rada miasta dołożyła na inwestycję dodatkowe 10 milionów. Wydawało się, że 29 milionów złotych powinno wystarczyć, ale tak się nie stało.

Do powtórzonego przetargu stanęły trzy firmy. Konsorcjum APIS Polska z Jarosławia chciało tym razem przebudować park za ponad 34 miliony złotych brutto. Pruszkowska firma Strabag proponowała prawie 52 miliony złotych, a warszawski Budimex – prawie 44 miliony. Wszystkie firmy dawały pięcioletni okres gwarancji.

W poniedziałek, 16 lipca, przetarg został unieważniony. – Oferta z najniższą ceną znacznie przewyższa kwotę, którą zamawiający zamierza przeznaczyć na wykonanie inwestycji – uzasadnia decyzję Elżbieta Duszyńska, dyrektor Biura Zamówień Publicznych w UM Lublin.

Co dalej z przebudową parku? Czy miasto jeszcze zwiększy środki finansowe na to zadanie i wtedy ogłosi kolejny przetarg? – Rozważamy różne opcje. Decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła – powiedziała nam w piątek Joanna Bobowska z biura prasowego ratusza.

Grzegorz Rekiel