Upamiętnienie powstańców w Urszulinie

7 lipca 1863 r. pod Urszulinem starli się powstańcy z wojskami zaborcy. Zginęło dwóch powstańców Józefa Jankowskiego i dziesięciu Władysława Ruckiego, zaś po stronie rosyjskiej było piętnastu poległych. Po 155 latach bohaterowie spod Urszulina, którzy w walce o wolną ojczyznę ofiarowali swoje życie, doczekali się upamiętnienia, właściwego ich poświęceniu.

Pamięć o powstańcach spod Urszulina była żywa przez wiele dziesiątek lat. Na dębie, obok którego pochowano powstańców Jankowskiego (polegli z oddziału Ruckiego zostali pochowani na wereszczyńskim cmentarzu), zawieszono drewniany krzyżyk i kapliczkę. Miejsce to stało się przedmiotem kultu religijnego. Na inne upamiętnienie nie pozwalały prześladowania zaborcy lub okupanta. Niestety, z upływem czasu poświęcenie urszulińskich powstańców uległo zapomnieniu, a dąb z malutkim krzyżykiem i starą kapliczką zarósł na tyle, że tylko grzybiarze dochodzili w to miejsce.

Pamięć o poległych pod Urszulinem powstańcach postanowił ocalić wicestarosta Adam Panasiuk, na co dzień miłośnik lokalnej historii: Jeszcze kilkanaście lat temu wójt Roman Wawrzycki powołał honorowy komitet w celu upamiętnienia poległych w 150. rocznicę bitwy, ale w wyniku śmierci wójta i Zbigniewa Giemzy z PPN, ówczesnego inicjatora, sprawa ucichła – mówi Adam Panasiuk i dodaje: – Postanowiłem coś zrobić dla pamięci powstańców. Kwerenda archiwalna i biblioteczna pozwoliły mi na dotarcie do wielu źródeł z tej bitwy, tj. raportów dowódców, wspomnień uczestników.

Przygotowałem artykuł o bitwie, który publikowałem w lokalnej prasie, ale niestety na 150. rocznicę nic poza tym się nie wydarzyło. Postanowiłem za wszelką cenę wykorzystać kolejną 155. rocznicę, tym bardziej, że zbiegła się ona ze 100-leciem odzyskania przez Polskę niepodległości. Poprosiłem o spotkanie nadleśniczego Witolda Zakościelnego z Nadleśnictwa Parczew, które jest zarządcą nieruchomości z dębem. Spotkaliśmy się w gabinecie Jarosława Szymańskiego, dyrektora PPN, mojego wielkiego sprzymierzeńca w sprawach historycznych.

W spotkaniu wziął również udział wójt Tomasz Antoniuk, ale nie wyraził on zainteresowania inicjatywą i po krótkiej chwili opuścił spotkanie. Postanowiliśmy, że w 155. rocznicę, w miejscu pochówku powstańców, postawimy duży krzyż, a drogę do niego wyznaczy szlak, opisujący przebieg bitwy. Główny ciężar finansowy spoczął na nadleśnictwie, ale dużego wsparcia udzielił PPN. Gminny Zakład Usług Komunalnych w Urszulinie zajął się przygotowaniem terenu i wykonaniem fundamentów pod krzyż. Nadzór historyczny, z opracowaniem treści tablic i przewodnika, spoczął na inicjatorze Adamie Panasiuku. W inicjatywę włączyły się osoby prywatne (Sławomir Skowronek, Tomasz Zajączkowski, Marian Kupisz) i strażacy.

Oficjalne otwarcie szlaku nastąpiło 7 lipca br., dokładnie w 155. rocznicę bitwy. Po przejściu szlaku wszyscy zebrali się przy krzyżu, który poświęcił proboszcz urszulińskiej parafii ks. Marian Franczuk. Było też symboliczne posadzenie nowego dębu, przekazanie przez nadleśniczego Witolda Zakościelnego na ręce Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej w Urszulinie aktu nadania tytułu „opiekuna miejsca pamięci narodowej”, złożenie zniczy i wieńców oraz pamiątkowe zdjęcie. W uroczystości wzięło ok. 50 osób, w tym delegacja Akademii Wojsk Lądowych z Wrocławia.

Zainteresowanych historią bitwy zapraszamy na szlak, który rozpoczyna się w Urszulinie na ul. Szkolnej 2, naprzeciwko parku rekreacyjnego. (-)