We Włodawie chodniki zasypane

Piesi narzekają, że ślisko po ostatnich opadach śniegu. Praktycznie żaden zarządca nieruchomości nie poczuwa się do posypania chodników piaskiem czy solą.

– To skandal! Nigdzie nie posypali piaskiem – mówi Leszek z bloku spółdzielczego przy ul. Reymonta. – Jest niebezpiecznie. Widziałem już kilka starszych osób, które przewróciły się.

Za stan chodników odpowiada zarządca. W mieście to albo właściciele posesji przylegających do chodnika, bądź spółdzielnia, albo wspólnota. We Włodawie praktycznie nigdzie chodniki nie są posypane. Chlubnym wyjątkiem może być np. blok przy ul. Chełmskiej 19 czy też ul. Rynek 18.

Z kolei kilkudziesięciocentymetrowa warstwa śniegu zalegająca na dachach budynków na razie nie stwarza problemów.

– Już od poniedziałku kontrolujemy właścicieli budynków wielkopowierzchniowych – mówi Krzysztof Wojtal, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego we Włodawie. – Przekazaliśmy im wszystkim uwagi, jednak nie stwierdziliśmy żadnych uchybień. Wiemy bowiem, że zarządcy obiektów wielkopowierzchniowych zdają sobie sprawę z zagrożenia wynikającego z zalegającego na dachach śniegu.

Inspektor przestrzega wszystkich przed dalszymi ewentualnymi opadami i przypomina o konieczności stałego monitoringu grubości warstwy śniegu, zgodnie z zalecaniami budowlanymi. (pk)