Wieści z gminy chełm

Kosztowna oświata


Najistotniejszą, a zarazem największą, zmianą po stronie wydatków w budżecie gminy Chełm na kończący się powoli 2019 rok jest zwiększenie nakładów na oświatę i wychowanie. Chodzi o dowożenie dzieci do szkoły, ale przede wszystkim – wypłaty dla nauczycieli. Bez zabezpieczenia ponad 300 tysięcy złotych, gminie nie da się zbilansować budżetu na koniec roku.

– Te zmiany są konieczne – podkreślił na ostatniej sesji rady gminy wójt Wiesław Kociuba. – Koszty są znaczne, mimo zwiększenia o niespełna trzysta tysięcy złotych subwencji – mówił, dodając smętnie, że prognozy na przyszły rok też nie są optymistyczne.

Ze śmieciami też nie kolorowo…

– Z wyliczeniami nie ma co dyskutować – spointował na sesji radny Marek Chybiak, odnosząc się do pewnej już podwyżki za wywóz odpadów z terenu gminy.

Do przetargu stanęły dwie firmy – Azart, z którego usług dotychczas korzystano, i chełmska spółka: MPGK. Azart zaproponował kwotę 690,12 zł brutto za odbiór 1 tony śmieci, podczas gdy MPGK – 673,37 zł. Nic zatem dziwnego, że wygrała miejska spółka i to z nią gmina podpisze umowę na następne trzy lata.

Jak wynika z rozliczeń, średnio mieszkańcy gminy produkują w jednym miesiącu 300 ton odpadów. To daje ponad 202 tysiące złotych miesięcznie kosztów samego wywozu. W przeliczeniu na liczbę mieszkańców (według złożonych deklaracji) wychodzi 16,48 zł na jedną osobę.

– Do tego dochodzą koszty obsługi: dwa etaty, zakup pojemników, koszty administracyjne, związane z funkcjonowaniem rozliczeń i tym podobnych rzeczy. Daje to łącznie 18,36 zł na osobę. I to jest stawka, która powinna w zasadzie obowiązywać – mówił Mirosław Mysiak, dyrektor wydziały rolnictwa i ochrony środowiska UG Chełm.

Dotychczas obowiązywała stawka 8 zł za osobę. Od nowego roku ma być to dwa razy więcej, czyli 16 zł na jednego mieszkańca (oznacza to, że w dalszym ciągu gmina musi dokładać do śmieci, ale przynajmniej już nie tyle, co dotychczas). W przypadku piątego i szóstego członka rodziny – 8 zł, a siódmego i kolejnego – 4 zł.

Radykalnie od nowego roku zmienia się też częstotliwość wywozu odpadów z 1 na 2 razy w miesiącu z domów jednorodzinnych oraz co tydzień z zabudowy wielorodzinnej. Gdy okaże się, że ktoś nie segreguje tak, jak powinien, wójt może wydać decyzję obciążającą delikwenta dwa razy większymi kosztami (32 zł za os. / miesiąc).

Radni zagłosowali „za” wprowadzeniem nowej opłaty (tylko jedna osoba wstrzymała się od głosu).

PKS wraca

Autobus, który dotychczas dowoził dzieci z Żółtaniec i Strupina Dużego do szkoły, wraz z nowym rokiem odchodzi na emeryturę. Jego miejsce na powrót – i już na stałe – zajmie autokar PKS-u. Jak zapewnia Lucjan Piotrowski, zastępca wójta gminy, trasa przejazdu oraz liczba przystanków pozostaną niezmienione.

(Nie)Szybki Internet i duże pieniądze

Jednym z punktów sesji był realizowany na terenie naszego województwa program „Wyeliminowanie terytorialnych różnic w możliwości dostępu do szerokopasmowego Internetu o wysokich przepustowościach”, zgodnie z którym szkoły z terenu gminy Chełm zostaną przyłączone do sieci światłowodowej. Program dofinansowany jest z Urzędu Marszałkowskiego, a przetarg na położenie kabla światłowodowego wygrała firma FiberTel. I właśnie przedstawiciele tej firmy obecni byli na posiedzeniu rady. Mieli rozmawiać o programie i jego zaletach, a oberwało im się rykoszetem za stawki, które wywindował Orange.

Co podkreślił radny Janusz Stańkowski, w ciągu 4 lata istnienia światłowodu na terenie gminy ma on już 3 właściciela, a każdy kolejny podnosi stawki. Najpierw od lubelskiej firmy przejął go chełmski Netspeed i podniósł opłaty z ok. 20 zł na 39 zł za pakiet Internetu i telewizji, a teraz firmę przejął Orange i zaproponował mieszkańcom 75 zł za miesiąc za sam Internet o prędkości 300 mb/s. – Sprawdzałem, w praktyce jest to 100, a nie 300 mb/s – mówi Stańkowski i dodaje, że ok. 3 tygodnie temu odbyło się spotkanie z przedstawicielami firmy i mieszkańcami gminy. Pytań i wątpliwości nie brakowało, ale nie na wszystkie ludzie doczekali się odpowiedzi. – Teraz, przy podpisaniu umowy w salonie, Orange daje dwa miesiące za darmo. Ale na spotkaniu nic o tym nie mówili – dodaje z oburzeniem Stańkowski. (pc)