Wirus z Wuhan

Jednego z chełmian objęto nadzorem epidemiologicznym na wypadek zarażenia śmiertelnym wirusem z Chin. Chełmianin podróżował tym samym lotem przesiadkowym, co pasażerowie wracający z Chin, czyli będący w tzw. grupie ryzyka. W chełmskim szpitalu zapewniają, że są przygotowani na przyjęcie osób z podejrzeniem koronawirusa i informują, jak właściwie się zachować.

O liczbie mieszkańców województwa lubelskiego objętych nadzorem epidemiologicznym na wypadek zarażenia koronawirusem z Wuhan w Chinach poinformował w ubiegłym tygodniu dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie. Mowa o sześciu osobach, które podróżowały samolotem z Dubaju, lotem przesiadkowym z pasażerami wracającymi z Chin, czyli będącymi w tzw. grupie ryzyka. Cztery osoby są z powiatu biłgorajskiego, po jednej – z chełmskiego i lubelskiego.

Osoby te wypełniły tzw. kartę lokalizacyjną, którą następnie z lotniska w Okęciu przekazano inspektorom sanepidu. Na tej podstawie inspektorzy ci mają obowiązek codziennie przez 14 dni dzwonić do osób objętych nadzorem i sprawdzać, czy ich stan zdrowia się nie pogorszył. Osoby te muszą mierzyć temperaturę ciała (wynik podają inspektorom), zdają relację, czy nie wystąpił u nich kaszel, katar czy inne objawy związane z zakażeniem górnych dróg oddechowych.

– Wszystkie te osoby przebywają w domu, nie ma konieczności hospitalizacji, ani izolacji, bo jak dotąd nie stwierdzono u nich żadnych objawów wskazujących na zarażenie – informują w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie. – W takich przypadkach musimy stosować nadzór epidemiologiczny. Chodzi o ewentualne jak najwcześniejsze wykrycie wirusa i niezwłoczną izolację takiej osoby.

Do mieszkańca powiatu chełmskiego dzwonią pracownicy z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Chełmie. Elżbieta Kuryk, dyrektor chełmskiego sanepidu, zapewnia, że to działania profilaktyczne, a osoba objęta nadzorem czuje się dobrze.

Lech Litwin, zastępca dyrektora chełmskiego szpitala, mówi, że lecznica jest przygotowana na przyjęcie pacjentów z podejrzeniem nowego wirusa. Szpital każdego dnia dostaje w tej sprawie mnóstwo aktualizowanych komunikatów i sam też musi informować na bieżąco o stanie przygotowania na różne ewentualności, m.in. o ilości miejsc na oddziale zakaźnym.

W szpitalu przypominają, że aby mówić o podejrzeniu zarażeniem koronawirusem muszą wystąpić skorelowane ze sobą w określonym czasie objawy oraz okoliczności (przedstawiamy je poniżej), w tym przede wszystkim musi to być związane z odbytą podróżą do obszarów występowania wirusa lub bliską stycznością z chorą osobą lub taką, która podróżowała i miała określone objawy.

– Jeśli występują określone okoliczności, ktoś ma objawy i podejrzewa u siebie ten wirus nie powinien jechać z tym na szpitalny oddział ratunkowy tylko zastosować tzw. izolację domową i wezwać lekarza rodzinnego – mówi wicedyrektor Litwin. – Potem istnieje możliwość wysłania takiego pacjenta na nasz oddział zakaźny i tu przeprowadzimy badania.

Wirus globalny

Każdego dnia powiększa się liczba osób zmarłych w wyniku zakażenia koronawirusem z Chin. Poza Chinami przypadki zarażenia stwierdzono w Tajlandii, Japonii, Korei Południowej, na Tajwanie, w USA, Australii oraz w Europie – Niemczech i Francji. Główny Inspektor Sanitarny nie zaleca podróżowania do Chin, krajów Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej. Wyjazd do Azji w tym momencie wiąże się z ryzykiem. Nowy wirus szybko się rozprzestrzenia.

Za przypadek podejrzany o zakażenie lub zachorowanie należy uznać przypadek, który wystąpił po 9 stycznia 2020 r. i może charakteryzować się: temperaturą ciała powyżej 38 stopni Celsjusza, objawami infekcji dróg oddechowych tj.: występowaniem jednego lub więcej objawów choroby układu oddechowego (np. kaszel, duszność, trudności w oddychaniu lub radiologiczne objawy zapalenia płuc lub ostrego zespołu niewydolności oddechowej – ARDS), związkiem z odbytą podróżą do obszarów występowania koronawirusa, w ciągu 14 dni przed wystąpieniem objawów lub zachorowaniem osoby, która pozostawała w bliskiej styczności w ciągu 14 dni przed wystąpieniem objawów z osobą, która miała objawy ze strony układu oddechowego i podróżowała do obszarów zagrożenia koronawirusem lub z osobą, która jest poddana obserwacji w kierunku koronowirusa. (mo)