Włodawianie idą w odstawkę?

Rada Nadzorcza Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie wystąpiła do Zarządu Województwa Lubelskiego z wnioskiem o odwołanie Grzegorza Grzywaczewskiego z funkcji prezesa Funduszu. Jak donosi „Dziennik Wschodni”, z utratą stanowiska dyrektora lubelskiego oddziału Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa musi się również liczyć jego żona – Kamila Grzywaczewska. Czy mieszkający pod Włodawą Grzywaczewscy czymś narazili się Prawu i Sprawiedliwości?

Grzegorz Grzywaczewski to naukowiec, profesor Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie z Katedry Zoologii i Ekologii Zwierząt, ceniony ornitolog. Sam nigdy nie angażował się w politykę, ale w WFOŚiGW w Lublinie raczej nie znalazł się tylko dlatego, że jest specjalistą, ale również dzięki temu, że aktywną działaczką PiS jest jego żona – Kamila.

Grzywaczewski trafił do WFOŚiGW pod koniec 2015 roku, po wygranych przez PiS krajowych wyborach. Najpierw na stanowisko wiceprezesa, a od 2020 roku – prezesa. Jego małżonka Kamila, będąca w bardzo dobrych relacjach z liderką PiS w naszym regionie, europosłanką Beatą Mazurek, w tym czasie najpierw była kierowniczką KRUS we Włodawie, a w 2019 roku awansowała na stanowisko dyrektora lubelskiego oddziału Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Jest też radną PiS w gminie Urszulin (tam Grzywaczewscy mieszkają) i doradą prezydenta RP Andrzeja Dudy ds. rolnictwa.

W ubiegłym tygodniu Rada Nadzorcza Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie niespodziewanie podjęła uchwałę w sprawie wystąpienia z wnioskiem do Zarządu Województwa Lubelskiego o odwołanie Grzegorza Grzywaczewskiego ze stanowiska prezesa zarządu WFOŚiGW w Lublinie.

– W dniu 30.12.2022 r. wniosek wraz z uchwałą został przesłany przez biuro WFOŚiGW do Zarządu Województwa Lubelskiego – poinformowała RN WFOŚiGW.

Jak donosi „Dziennik Wschodni”, coraz głośniej mówi się, że z utratą stanowiska musi się liczyć również Kamila Grzywaczewska. Czyżby Grzywaczewscy czymś podpadli decydentom w PiS? (rd)