Wojewódzcy prawnicy skapitulowali przy górkach

Wojewoda nie dopatrzył się wad formalno-prawnych w uchwale dopuszczającej częściową zabudowę górek czechowskich blokami

Wojewoda Przemysław Czarnek nie uchylił uchwały o studium zagospodarowania przestrzennego miasta Lublin dopuszczającego budowę bloków na części górek czechowskich. Liczyli na to przeciwnicy ich zabudowy, w tym głosujący przeciwko studium miejscy radni PiS. Wojewoda poinformował, że urzędowi prawnicy nie stwierdzili, by uchwała Rady Miasta Lublin została podjęta z naruszeniem prawa.


– Wojewoda lubelski Przemysław Czarnek odstąpił od uchylenia uchwały o studium zagospodarowania przestrzennego miasta Lublin. Zgodnie z opiniami wszystkich prawników Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego nie było wyraźnych i wystarczających podstaw prawnych do tego, żeby tę uchwałę zanegować także w zakresie zagospodarowania przestrzennego górek czechowskich. Uchwała została uznana za zgodną z prawem i nie zostały podjęte wobec niej działania nadzorcze – poinformował w ubiegłym tygodniu Marek Wieczerzak, rzecznik prasowy wojewody.

Sprawa nie jest jednak definitywnie zakończona. – Szanując wszystkie skargi mieszkańców na postępowanie prezydenta Krzysztofa Żuka i Rady Miasta Lublin, które wpłynęły, wojewoda sporządzi skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, szczególnie w zakresie zagospodarowania górek czechowskich, pozostawiając tę decyzję sądowi – dodał M. Wieczerzak.

„Obrońcy górek” są rozczarowani decyzją wojewody „o odstąpieniu od uchylenia uchwały”. – To nie była dobra decyzja, choć spodziewaliśmy się jej – przyznaje Andrzej Filipowicz, jeden z liderów ruchu. „Obrońcy górek” nie zamierzają składać broni. – Nie poddajemy się – dodaje.

Przypomnijmy, że projekt studium dopuszczający budowę bloków na części górek czechowskich miejscy radni przyjęli głosami klubu Krzysztofa Żuka 1 lipca nad ranem podczas jednej z najbardziej burzliwych sesji w historii lubelskiej rady miasta. Projekt poparło 17 z 19 radnych klubu Krzysztofa Żuka. Od głosu wstrzymali się tylko Marcin Nowak i Dariusz Sadowski. 12 radnych Prawa i Sprawiedliwości głosowało za odrzuceniem projektu.

Głosowanie poprzedziły liczne protesty mieszkańców, którzy byli oburzeni, że prezydent Żuk, prezentując projekt studium, zignorował wyniki kwietniowego referendum. Lublinianie opowiedzieli się wówczas przeciwko zabudowie górek, ale referendum było nieważne ze względu na zbyt niską frekwencję, która wyniosła niespełna 13% (próg ważności wynosił 30%).

Projekt studium, będącego najważniejszym dokumentem planistycznym, został zaprezentowany pod koniec czerwca. Dopuścił budowę bloków na około 25 hektarach górek czechowskich. – Zależało mi na wypracowaniu kompromisowego rozwiązania. Zarekomendowałem radnym zmianę proponowanego dotychczas kształtu studium w obszarze górek polegającą na ograniczeniu ilości terenów przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową o około 5 hektarów – mówił w czerwcu prezydent.

Zdradził też, że „po uchwaleniu przez radę miasta studium w zaproponowanym kształcie właściciel terenu (firma TBV) sprzeda miastu za złotówkę obszar ok. 75 ha, na którym po uchwaleniu planu zagospodarowania przestrzennego urządzi park naturalistyczny o wartości 10 mln złotych netto”. – Właściciel zobowiązał się też do sprzedaży miastu terenu o wartości około 5 mln złotych pod przyszłą szkołę za złotówkę i budowy przedszkola na obszarze górek czechowskich w miejscu wskazanym w studium pod działalność oświatową – dodał K. Żuk, ogłaszając projekt studium.

Lubelski ratusz zawarł już tzw. umowę przedwstępną z firmą TBV. W razie niewywiązania się z zapisów deweloper będzie musiał zapłacić miastu kary umowne w łącznej wysokości 137 milionów złotych.

Grzegorz Rekiel