Wójt wziął na siebie całą odpowiedzialność

Scalenia gruntów w gminie Wola Uhruska to drażliwy temat. Jej władze chciałyby, żeby projekt realizowany przez powiat objął jak największą powierzchnię, podczas gdy starostwo uważa, że tereny nierolnicze do takiego projektu się nie nadają. Ostatecznie strony poszły na kompromis – powiat złoży wniosek na teren zgłoszony przez gminę, ale to wójt będzie odpowiedzialny, gdy projekt nie uzyska dofinansowania.

W poniedziałek (8 sierpnia) w tej sprawie w świetlicy w Bytyniu zorganizowano specjalne spotkanie. Wójt Woli Uhruskiej Jan Łuksik zarzucał na nim starostwu opieszałość przy realizacji scaleń, ale wicestarosta, wspomagany przez kierownika wydziału geodezji, wyjaśnił wszelkie wątpliwości. Opowiedział też zebranym o przyczynach takiego stanu rzeczy. – Na spotkaniu pojawiły się pretensje do nas, że nie przystąpiliśmy do pierwszego, kwietniowego naboru, przez co scalenie gruntów w Bytyniu, Woli Uhruskiej i Józefowie odwlecze się w czasie – mówi Adam Pansiuk, wicestarosta włodawski. – Wraz z kierownikiem wydziału geodezji Markiem Pawłowskim wytłumaczyliśmy, że to efekt błędów w postępowaniu wszczętym jeszcze przez poprzednie władze, czyli w połowie 2014 r. Najkrócej rzecz ujmując, po wykonaniu przez Wojewódzkie Biuro Geodezji prac wstępnych okazało się, że powierzchnia określona w postanowieniu była zawyżona, a granice obszaru scalenia nie były precyzyjne. Tak wadliwe prawnie postępowanie nie mogło być kontynuowane. Po otrzymaniu dokumentacji z Wojewódzkiego Biura Geodezji i weryfikacji powierzchni przez naszych pracowników postanowiliśmy umorzyć to postępowanie i zacząć przygotowania scalenia od początku. Po wydaniu przez Ministra Rolnictwa rozporządzenia w grudniu 2015 r. pojawiły się jeszcze wątpliwości o celowość scalenia całego zaproponowanego obszaru, gdyż pomoc PROW jest uzależniona od osiągnięcia celu, jakim jest poprawa warunków gospodarowania w rolnictwie, a znaczna część zaproponowanego obszaru scalenia w Woli Uhruskiej ma faktycznie charakter nierolniczy. Ostatecznie przychyliliśmy się do propozycji przeprowadzenia scalenia na całym zaproponowanym obszarze, ale pod jednym warunkiem – że to wójt będzie jedyną osobą odpowiedzialną w przypadku, gdy Urząd Marszałkowski odrzuci projekt uznając, że cel operacji jest niezgodny z założeniami PROW-u – dodaje Panasiuk. (bm)