Wolność wyboru zamiast terroru

Kobiety po raz kolejny przeszły ulicami Chełma, aby wyrazić swój protest przeciwko zaostrzaniu przepisów aborcyjnych. Drugi „czarny protest” był mniej liczny, ale za to zdecydowanie głośniejszy.
Pierwszy Czarny Protest, zwany też Czarnym Poniedziałkiem, odbył się 3 października. Był odpowiedzią na decyzję sejmu, który do dalszych prac w komisji skierował projekt przewidujący całkowity zakaz i penalizację przerywania ciąży. Wtedy też blisko 300 ubranych na czarno chełmianek wyszło na ulicę i dołączyło do ogólnopolskiego strajku.
Chełmianki nie próżnowały też w ubiegły poniedziałek. Mimo, że po fali protestów sejm odrzucił projekt wspomnianej ustawy, temat nie ucichł, a ze strony obozu rządzących wciąż padały zdania o konieczności zaostrzenia przepisów aborcyjnych. Dlatego też kobiety w całej Polsce postanowiły ponownie wyjść na ulice polskich miast.

– Sprzeciwiamy się temu, jak się nas traktuje – mówi Agnieszka Filipczuk, organizatorka chełmskiego protestu. – I podkreślamy jeszcze raz, że nie jesteśmy za aborcją. Jesteśmy za wyborem.
Tego samego zdania było kilkadziesiąt innych osób, które dołączyły do protestu 24 października. Wyposażeni w transparenty, gwizdki i plastikowe butelki przeszli ulicami Chełma skandując hasło: wolność wyboru zamiast terroru. (mg)