Za kilka tygodni w szkołach zabrzmi pierwszy dzwonek, ale zanim to nastąpi, chełmski ratusz ma wydać komunikat związany z funkcjonowaniem oświaty. Czy będzie powrót do reorganizacji sieci placówek oświatowych? Czy w sytuacji, gdy nie doszło do proponowanego przez magistrat połączenia przedszkoli z podstawówkami w zespoły prezydent Chełma spełni swoją zapowiedź o złożeniu wniosków o likwidację dwóch placówek oświatowych?
O planowanym łączeniu w zespoły miejskich przedszkoli z podstawówkami urzędnicy poinformowali dyrektorów chełmskich placówek oświatowych w grudniu ub.r. Od tamtej pory wśród rodziców uczniów i przedszkolaków oraz w środowisku nauczycielskim wrzało, bo takiej rewolucji w miejskiej oświacie jeszcze nie było. Wątpliwości i pytania odnośnie oświatowej reorganizacji mnożyli także chełmscy radni. Do całej sytuacji odniósł się wówczas na konferencji prasowej Jakub Banaszek, prezydent Chełma, który stwierdził, że należy dostosować się do nowych realiów wobec niżu demograficznego, zmniejszyć kadrę zarządzającą w placówkach oświatowych. Zapewniał, że nie ma planów, aby przedszkolaki przebywały w jednym budynku z uczniami szkół podstawowych. Potem były mniej lub bardziej burzliwe spotkania w tej sprawie w placówkach oświatowych, a w międzyczasie do ratusza wpłynęło kilkadziesiąt pism, w których rodzice uczniów i przedszkolaków oraz nauczyciele sprzeciwiali się planom połączenia przedszkoli z podstawówkami w siedem nowych zespołów szkolno-przedszkolnych. Forsowana przez miasto reforma oświatowa wywołała duży opór społeczny, a towarzyszące temu procedury podzieliły także chełmskich radnych i przyczyniły się do zawieruchy w Radzie Miasta Chełm. W marcu br. przed sesją, na której głosowane miały być uchwały w sprawie utworzenia siedmiu nowych zespołów szkolno-przedszkolnych prezydent Banaszek na swoim fejsbukowym profilu zapowiedział, że w przypadku jeśli zespoły te nie zostaną utworzone będzie zmuszony nie tylko postawić wnioski o likwidację dwóch placówek, ale również kilkudziesięciu nauczycieli straci pracę. Do utworzenia zespołów nie doszło, bo chełmscy radni jednogłośnie zagłosowali za zdjęciem tego punktu z porządku obrad sesji (następnie odwołano Dorotę Rybaczuk z funkcji przewodniczącej Rady Miasta Chełm i do tej pory rada pozostaje bez przewodniczącego). Rodzice uczniów i przedszkolaków oraz nauczyciele odetchnęli z ulgą, bo reorganizacja oświaty, która miała wejść w życie od 1 września br. spaliła na panewce. Temat ucichł, ale w powietrzu wciąż wisi pytanie, jak postąpi prezydent Chełma, który wcześniej zapowiedział, że w przypadku braku utworzenia zespołów szkolno-przedszkolnych będzie zmuszony złożyć wniosek o likwidację dwóch placówek oświatowych. Które placówki miał na myśli? Czy ratusz wróci do reformy oświaty?
O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy w Kancelarii Prezydenta Chełma, ale w odpowiedzi usłyszeliśmy, że na razie go nie udzielą. Za to zapowiedziano, że w drugiej połowie sierpnia ma być wydany w tej sprawie komunikat. (mo)




