Wyboje znikną wcześniej

Przedstawiciele powiatu zapowiadają przynajmniej częściowy remont wyjazdu ze Świdnika w kierunku Krępca. Ulica w tej chwili przypomina ser szwajcarski. Niewiele daje również interwencyjne łatanie największych wyboi.
Ul. Krępiecka zaczyna się tuż przed rondem Żołnierzy Wyklętych. Korzystają z niej wszyscy, którzy poruszają się między Świdnikiem a Krępcem. Kierowcy już od dawna narzekają na stan jej nawierzchni. Zresztą dziury i wyboje widać gołym okiem. – W tej chwili łatwiej na tej drodze wskazać miejsce, gdzie nie była łatana – mówi pan Rafał ze Świdnika. – Jadąc nią, trzeba każdorazowo spodziewać się, że wpadnie się kołem w jakąś nową dziurę.
– W całym Świdniku robi się remonty, przebudowuje, coś odnawia, ale akurat tę ulicę jakoś wszyscy omijają – mówi Marta Gruszczyńska ze Świdnika. – Tym bardziej dziwi mnie taki stan rzeczy, że w tym przypadku nie mamy do czynienia z uliczka osiedlową, ale jedną z głównych dróg w mieście.

Ul. Krępiecka to droga powiatowa i władze starostwa już kilka lat temu próbowały zdobyć pieniądze na jej remont. Przedstawiciele urzędu wnioskowali wówczas o dofinansowanie do przebudowy drogi z rządowego programu, czyli tzw. „schetynówek”. Nie udało się jednak uzyskać dotacji i prace remontowe odsunięto w czasie.
Kolejnym argumentem przeciw szybkiej modernizacji ul. Krępieckiej jest trwająca budowa kolektora wód deszczowych. Jeden z odcinków kanalizacji burzowej ma przebiegać właśnie pod tą drogą. Przedstawiciele ratusza zwracali się więc do władz powiatu o wstrzymanie się z remontem do czasu zakończenia inwestycji. Problem jednak w tym, że w tej chwili nie wiadomo, kiedy konkretnie miałyby się rozpocząć prace nad budową odcinka kolektora pod ul. Krępiecką. Przedstawiciele powiatu zapowiadają więc, że dłużej z pracami remontowymi nie będą zwlekać.
– W tej chwili myślimy o szczątkowym remoncie ul. Krępieckiej – mówi Jakub Osina, członek zarządu powiatu. – Zakładamy, że prace będą przeprowadzane od strony Świdnika w kierunku Krępca. Przedstawiciele miasta co prawda prosili, żeby z pracami się wstrzymać, ale my już dłużej nie możemy czekać. (kal