Wydała polecenie: zamknąć w bagażniku i wywieźć do lasu

Sterroryzowali 15-latka, bo nagrał telefonem, jak ich koleżanka z podstawówki szarpie się na ulicy z inną dziewczyną. Zamaskowani, z pałkami teleskopowymi zajechali do chłopaka przed dom i grozili, że wywiozą go w bagażniku, jeśli nie odda im nagrania.

W ubiegły poniedziałek policjanci przyjęli zawiadomienie od rodziców 15-latka z gminy Kamień o „incydencie”, jaki miał miejsce tydzień wcześniej, 4 lutego. Tego dnia na posesję rodziny zajechał samochód, z którego wyskoczyło czterech zamaskowanych bandytów z pałkami teleskopowymi w dłoniach. Była z nimi młoda dziewczyna, która nadzorowała całą akcję. Bandyci otworzyli bagażnik i zaczęli grozić 15-latkowi, że wrzucą go do środka i wywiozą do lasu. Spłoszył ich ojciec chłopaka, który w porę pojawił się na podwórzu.

– Chcieli, aby pokrzywdzony udostępnił im nagranie z telefonu komórkowego, które miał posiadać – mówi podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Chodziło o to, że 15-latek z gm. Kamień nagrał telefonem uliczną awanturę, w której uczestniczyła jego rówieśniczka z gminy Sawin plus inna małoletnia. Sytuacja miała miejsce kilka dni wcześniej nieopodal hotelu „Kamena” w Chełmie. Podobno to 15-latka sprowokowała szarpaninę, a wokół dziewcząt zebrał się tłum nastoletnich gapiów. I choć chłopak nie opublikował w Internecie filmiku, fakt, że jest w jego posiadaniu spędzał sen z powiek domorosłej agresorce. Dziewczyna ściągnęła kolegów z Lublina (trzech 18-latków i jednego 20-latka) i postanowiła odebrać dowód.

Policjanci szybko zatrzymali sprawców. W środę (13 lutego) 18-latek i 20-latek zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Chełmie. Usłyszeli zarzut stosowania groźby bezprawnej, za co grozi do 3 lat pozbawienia wolności oraz zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonym i zbliżania do niego na odległość 100 m, mają także pozostawać pod dozorem policji. Z kolei 15-letnią gangsterką zajmie się Sąd Rodzinny. (pc)