Wyglądało bardzo podejrzanie

Koło Gospodyń Miejskich „Zosie Samosie” zyskało 7,5 tys. zł dotacji z ratusza, która ma być przeznaczona na profilaktykę antyalkoholową podczas Jarmarku Paulińskiego. Powiązania między „Zosiami” a wiceburmistrzem są oczywiste, ale w tym przypadku okazuje się, że prywaty żadnej nie było, a dofinansowanie było niezbędne kołu na wkład własny do projektu, dzięki któremu gospodynie zdobyły środki zewnętrzne na sfinansowanie całego jarmarku.

18 sierpnia do Urzędu Miejskiego we Włodawie wpłynęła uproszczona oferta realizacji zadania publicznego w ramach przeciwdziałania uzależnieniom i patologiom społecznym. Ofertę złożyło Koło Gospodyń Wiejskich „Zosie Samosie”, którego prezesem jest Elżbieta Wołoszun. To jednocześnie szefowa struktur miejskich PiS we Włodawie i prawa ręka szefa struktur powiatowych Wiesław Holaczuka. Ten ostatni jest od początku br. zastępcą burmistrza. Jako pretekst do sięgnięcia po publiczną kasę był Jarmark Pauliński, który ma mieć miejsce w najbliższą niedzielę, 28 sierpnia na terenie włodawskich ogrodów klasztornych.

KGM za owe 7,5 tys. zł przeprowadzi gry i zabawy sarmackie (6 tys. zł), zakupi koszulki i torby dla uczestników (3 tys. zł) oraz materiały spożywcze i przemysłowe na warsztaty kuchni regionalnej (500 zł). Jako uzasadnienie do tej oferty E. Wołoszun napisała m.in.: „W grudniu 2018 r. zostałyśmy zaproszone do Pałacu Prezydenckiego przez Pierwszą Dame Panią Agatę Korhauser – Dudę, która zainteresowała się nasza działalnością. We wrześniu 2019 zorganizowałyśmy we Włodawie I Forum Kół Gospodyń Miejskich. Gościem honorowym była Pierwsza Dama p. Agata Korhauser-Duda (pisownia oryg. – red.).

Jaki to ma związek z prowadzaniem gier i zabaw sarmackich, nie wiadomo. Trudno natomiast nie odnieść wrażenia, że w tym przypadku pieniądze pochodzące od podatników są w mniej lub bardziej zawoalowany sposób marnotrawione i służą nie do celów im przeznaczonych. Trudno bowiem uznać za wystarczające wytłumaczenie wydania pieniędzy na profilaktykę antyalkoholową tym stwierdzeniem z oferty: „W miejscu zabawy nie będą sprzedawane, ani rozdawane napoje alkoholowe, nie będzie też elementów zawierających reklamę alkoholu i innych używek”.

Burmistrz Wiesław Muszyński, tłumaczy, że akurat sprawą Jarmarku Paulińskiego zajmuje się jego zastępca, czyli Wiesław Holaczuk. Ten ostatni tłumaczy, że w tym przypadku o żadnej prywacie, ani tym bardziej o nieodpowiednim przeznaczeniu środków publicznych nie ma mowy. – To właśnie Zosie Samosie napisały projekt i zdobyły dotację na organizację Jarmarku Paulińskiego – tłumaczy wiceburmistrz. – Warunkiem jej otrzymania było zapewnienie wkładu własnego. Takimi środkami koło nie dysponowało, więc zwróciło się do miasta o pomoc.

Ratusz, jako współorganizator tej wyjątkowej imprezy, mógł bezpośrednio sfinansować koszty m.in. pokazów sarmackich, jednak znacznie lepszym rozwiązaniem było przyznanie dotacji stowarzyszeniu Zosie Samosie, które pozyskały kilkadziesiąt tysięcy złotych na to wydarzenie. Poza tym, w trakcie jarmarku będą prezentowane i podkreślane hasła o tematyce antyalkoholowej, więc zapraszam serdecznie wszystkich do odwiedzenia Włodawy w najbliższą niedzielę i do skorzystania ze wszystkich atrakcji Jarmarku Paulińskiego – dodaje Holaczuk. (pb)