Wypadki, osy i wejścia do mieszkań

Pracowity tydzień mają za sobą włodawscy strażacy. Wprawdzie wyjeżdżali tylko do jednego pożaru, ale aż kilkukrotnie interweniowali przy zdarzeniach drogowych i pomagali innym służbom dostać się do mieszkań, uratowali też gawrona i zneutralizowali gniazdo agresywnych os.

W piątek (21 maja) w Michałowie (gm. Urszulin) na drodze krajowej nr 82 doszło do zderzenia Toyoty i Hondy. – Poszkodowana została jedna osoba, która skarżyła się na ból kręgosłupa na odcinku szyjnym – mówi Wojciech Chomik z PSP we Włodawie. – Działania ratowników polegały na udzieleniu pierwszej pomocy kobiecie i zabezpieczeniu miejsca zdarzenia.

Tego samego dnia policja poprosiła nas o pomoc w wejściu do mieszkania przy ulicy Sztabowej we Włodawie. W środku znajdował się ok. 65-letni mężczyzna, który w trakcie próby wejścia sam otworzył drzwi. Odmówił jednak przyjęcia wszelkiej pomocy. W sobotę (22 maja) w Szcześnikach (gm. Hańsk) strażacy usuwali powalone drzewo, a w poniedziałek (24 maja) w Zabrodziu (gm. Urszulin) ratowali gawrona. Ptak zaplątany w sznurek znajdował się na drzewie, około 8 metrów nad ziemią. Strażacy przy pomocy drabiny schwytali go i uwolnili z pułapki.

We wtorek (25 maja) po raz kolejny musieli pomóc dostać się do mieszkania w Dubecznie (gm. Hańsk) załodze pogotowia. Po wyważeniu drzwi znaleziono ok. 80-letniego właściciela, który był przytomny, ale wymagał udzielenia pomocy medycznej. Został przekazany załodze karetki pogotowia i przewieziony do szpitala. Dzień później (26 maja) mieszkanka Włodawy poprosiła straż pożarną o pomoc w dostaniu się do własnego mieszkania.

Podejrzewała, że znajdujący się w środku mąż mógł sobie zrobić coś złego. Ratownicy do środka dostali się przez otwarte na pierwszym piętrze okno. Wewnątrz faktycznie zastali mężczyznę, ale nic mu nie było. Okazało się, że miał twardy sen i nie usłyszał małżonki dobijającej się do drzwi. W czwartek (27 maja) strażacy po raz kolejny odwiedzili Michałów. Tym razem poprosili ich o to właściciele domu. W ich kominie zagnieździły się agresywne osy, a ludzie ci sami nie byli w stanie dostać się na dach. I faktycznie, było to bardzo trudne. Pomógł dopiero ściągnięty z Włodawy specjalny podnośnik.

Gniazdo os spryskano środkiem owadobójczym. W piątek (28 maja) również w Michałowie strażacy gasili pożar budynku gospodarczego, a także zabezpieczali miejsce wypadku drogowego we Włodawie. – Do zdarzenia doszło na wylotówce w stronę Korolówki. Auto osobowe zjechało z szosy i uderzyło w betonowy przepust. Kierowca na miejscu został opatrzony przez strażaków i z bólami w klatce piersiowej został przekazany załodze pogotowia – relacjonuje W. Chomik. (bm)

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here