Wyrok niby bez znaczenia

Wojewoda Przemysław Czarnek i radny PiS Piotr Gawryszczak oczekują, że prezydent Krzysztof Żuk zwróci pieniądze, jakie zarobił jako członek rady nadzorczej PZU Życie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie oddalił skargę Krzysztofa Żuka ws. wygaszenia jego mandatu przez wojewodę lubelskiego. Wyrok dotyczy minionej kadencji, więc prezydent może nadal pełnić swoją funkcję, ale wojewoda Przemysław Czarnek oczekuje, że zwróci on zarobione niezgodnie z prawem pieniądze. Prezydent podtrzymuje, że prawa nie złamał i zapowiada wniesienie kasacji.


Ta historia zaczęła się w lutym 2017 roku. Przemysław Czarnek, wojewoda lubelski, wydał wówczas zarządzenie, które wygasiło mandat prezydenta K. Żuka. Opierał się wówczas na materiałach Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Wynikało z nich, że prezydent, pełniąc urząd, wbrew zakazowi wynikającemu z ustawy antykorupcyjnej od stycznia 2014 roku do stycznia 2016 roku, zasiadał jednocześnie w radzie nadzorczej PZU Życie (udział Skarbu Państwa w PZU wynosił wówczas 34%, Żuk mógłby zasiadać w radzie gdyby ten udział wynosił 50%, ale podnosił, że do rady delegował go minister jako reprezentanta Skarbu Państwa i zgodnie z posiadanymi przez niego interpretacjami przepisów odbyło się to zgodnie z przepisami). Prezydent zaskarżył decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, dlatego mógł dalej pełnić funkcję.

Proces trwał aż 20 miesięcy. Wyrok mógł zapaść już w kwietniu tego roku, ale w ostatniej chwili prezydent złożył wniosek o wyłączenie sędzi Marty Laskowskiej-Pietrzak, przewodniczącej składu orzekającego. Zarzucił jej stronniczość, bo sędzia czasem przerywała wypowiedzi reprezentujących go prawników. Komentatorzy sugerowali, że była to zagrywka, mająca na celu wydłużenie procesu i uniemożliwienie wydania wyroku przed końcem poprzedniej kadencji.

W maju WSA oddalił wniosek o wyłączenie, ale prezydent złożył zażalenie do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Zostało ono oddalone na początku października, dlatego 20 listopada sprawa wróciła na lubelską wokandę. Przemysław Bryłowski, pełnomocnik prezydenta, w ostatniej chwili złożył jednak wniosek o jej umorzenie, ze względu na upływ kadencji.

Przedstawiciel wojewody potrzebował czasu aby się z nim zapoznać, dlatego sprawa została odroczona. Wyrok zapadł we wtorek, 26 listopada. Sędziowie Bogusław Wiśniewski, Maria Wieczorek-Zalewska oraz Marta Laskowska-Pietrzak, oddalili skargę prezydenta, przyznając tym samym rację wojewodzie.

Następnego dnia Przemysław Czarnek zwołał konferencję prasową i obwieścił swój sukces. – Ta sprawa od początku była oczywista. Wyrok nie ma wyłącznie znaczenia symbolicznego. Oznacza on, że Krzysztof Żuk, prezydent Lublina oraz szef Platformy Obywatelskiej w regionie, nielegalnie zarobił ponad ćwierć miliona złotych – stwierdził wojewoda i zapytał „czy ogólnopolskie władze PO zamierzają stosować podwójne standardy”.

Głos zabrał również Piotr Gawryszczak, od niedawna przewodniczący klubu radnych PiS, czyli ugrupowania, które od początku popierało stanowisko wojewody. – Wiele razy byliśmy atakowani nie tylko przez prezydenta , ale też przez ówczesnego przewodniczącego RML, Piotra Kowalczyka. Zarzucano nam, że upolityczniamy sprawę, a okazało się, że racja była po naszej stronie – przypomniał.

Jak do wyroku odniósł się prezydent? „Orzeczenie WSA nie ma jakiegokolwiek wpływu ani na rozstrzygnięcia podejmowane w poprzedniej kadencji, ani na bieżące wykonywanie moich praw i obowiązków jako prezydenta. Z pewnością złożę skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego” – napisał K. Żuk w wystosowanym do mediów oświadczeniu.

Grzegorz Rekiel