Z sesji do sieci. Kto jątrzy i manipuluje?

Radne Katarzyna Hanc i Marta Kozak zarzucają radnemu Wiktorowi Deniszczukowi, że przekazuje w internecie informacje z obrad Rady w sposób wybiórczy i nierzetelny

Dyskurs z gminnej sesji w Wierzbicy znowu przeniósł się do internetowej sieci i mediów społecznościowych. Radni koalicji znowu zarzucają radnemu opozycji manipulowanie faktami.

Na sesji rady gminy w Wierzbicy może nie było burzliwie, ale gorąco zrobiło się po sesji, kiedy radni włączyli media społecznościowe. Zaczęło się od wpisu radnego Wiktora Deniszczuka, który zarzucił radnym, że próbują zamknąć mu usta, mając pretensje o to, że udostępnia wyniki głosowań z sesji Rady Gminy wraz z nazwiskami radnych. I dodał, że jak ktoś nie potrafi udźwignąć odpowiedzialności bycia osobą publiczną i boi się jawności swoich decyzji, to nie powinien pełnić takiej funkcji. Wskazał, że to radna Katarzyna Hanc wyszła z wnioskiem formalnym a radna Marta Kozak „potakiwała”, że nie podoba im się publikowanie wyników głosowań z nazwiskami w sieci.

Odpowiedziała mu najpierw radna Hanc zarzucając radnemu, że znowu przekazuje informacje z obrad Rady w sposób wybiórczy i nierzetelny. – Oczywiste jest, że jawność obrad i głosowań jest ustawowym obowiązkiem i nie podlega dyskusji. Ale! Sposób przekazywania informacji z sesji, zwłaszcza na Facebooku, powinien być odpowiedzialny, pełny i nie wprowadzający w błąd mieszkańców Gminy. Może warto zamieścić także wyniki głosowania nad moim wnioskiem? Dotyczył zajęcia stanowiska przez RG w przedmiocie zamieszczania informacji w mediach społecznościowych w sposób obiektywny i rzetelny, odzwierciedlający rzeczywisty, a nie wybiórczy przebieg obrad? – skomentowała. A do jej wpisu odniosła się radna Marta Kozak, która  wytknęła radnemu, że na sesji siedział cicho a uzewnętrznia się dopiero w internecie.

– Zastanawiam się, dlaczego Radny Pan Wiktor Deniszczuk, mając dzisiaj możliwość wielokrotnego wypowiedzenia się podczas sesji, nie skorzystał z tej okazji, a zamiast tego pisze posty. Napisać można wszystko, ale nie zawsze ma to pokrycie w rzeczywistości i nie zawsze treści te są zgodne z prawdą. W zupełności zgodzę się tutaj ze zdaniem z postu Pana Radnego, że „jeżeli ktoś boi się jawności swoich decyzji, nie powinien pełnić funkcji publicznej” (stąd pewnie pisanie, a nie mówienie). Nie zgodzę się natomiast z tym, iż to Radny zaproponował na komisji, aby Pani Wójt skonsultowała sprawę wysokości ekwiwalentu dla strażaków oraz ewentualną stawkę za tzw. prace gospodarcze. To była propozycja samej Pani Wójt, którą poparli wszyscy radni – dlatego też Pani Wójt powróci do sprawy po zebraniach strażaków.

Ponadto wniosek formalny złożony przez Radną Katarzynę Hanc, który jak najbardziej poparłam, dotyczył zajęcia stanowiska działania Radnych Rady Gminy Wierzbica w zakresie rzetelnego przekazu publicznego w mediach społecznościowych, a nie umieszczania bądź nieumieszczania nazwisk radnych.  Grunt to RZETELNOŚĆ, UCZCIWOŚĆ i PRAWDA – napisała.

Podczas sesji uchwalono nową stawkę za akcje ratownicze (30 zł za godzinę) i szkolenie (12 zł za godzinę) dla strażaków ochotników. Radny napisał po sesji, że 30 zł za godzinę udziału w akcji ratowniczej to jedna z niższych stawek w powiecie, ale dobrze, że „poszło coś w górę niż podatki”. Pisał też, że podczas komisji to on zgłosił, aby ustalić stawkę za tzw. prace gospodarcze wykonywane przez strażaków OSP (chodzi np. o zabezpieczanie gminnych imprez). –  Usłyszałem na komisji, że to „zły pomysł” bo wtedy wszyscy będą chcieli pomagać – napisał.

Spór o wpisy rozpoczął się już po poprzedniej sesji (28 listopada). Chodziło wówczas o głosowanie nad stanowiskiem radnego o zobowiązanie wójt do udzielenia mieszkańcom wsi, sołtysowi Wólki Tarnowskiej i radnemu gminy, dostępu do świetlicy wiejskiej w Wólce Tarnowskiej na spotkanie opłatkowe. Radni odrzucili wniosek, bo wójt wytłumaczyła, że świetlica zostanie udostępniona na wniosek sołtysa, który zwrócił się z takim pismem do urzędu gminy i że są formalne wątpliwości czy rada ma w ogóle kompetencje do wyznaczania komu gmina ma udostępniać świetlicę. Radny zamieścił wówczas wynik głosowania w internecie, który osobom nieobecnym na sesji sugerował, że rada nie udostępni świetlicy. Ale gdyby tak było, to nie doszłoby przecież do spotkania opłatkowego. Wtedy także radne Hanc i Kozak zarzuciły Deniszczukowi manipulację. (reb, fot. fb Gmina Wierzbica)