Zaczęło się! Zachować spokój i rozsądek Koronawirus już tu jest!

Proboszcz parafii w Białopolu to pierwsza osoba z naszego terenu, u której potwierdzono koronawirusa. Zaraz po nim do chełmskiego szpitala trafiła na kwarantannę trzyosobowa rodzina, blisko współpracująca z parafią. Kwarantannie poddane zostały oddziały, część pracowników i pacjentów szpitala oraz zespół pogotowia, który wiózł księdza. Przestraszone pielęgniarki uciekają na zwolnienia lekarskie. A przerażeni mieszkańcy Białopola posądzili Bogu ducha winnych ludzi o przyniesienie „zarazy”. Zaczęło się!

Wszyscy spodziewali się, że wcześniej czy później wirus pojawi się w Chełmie. Przyszedł z zupełnie niespodziewanej strony, bo stwierdzono go u pacjenta oddziału pulmonologicznego chełmskiego szpitala. To 68-letni proboszcz parafii w Białopolu, który z objawami zapalenia płuc trafił do lecznicy w poniedziałek, 16 marca. Przez dwa dni przebywał na oddziale, zanim potwierdzono koronawirusa. Pulmunologia i część Szpitalnego Oddziału Ratunkowego musiała zostać poddana kwarantannie.

– W tak newralgicznym momencie wyłączyło to nam dziewięciu pracowników – mówi Lech Litwin, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w chełmskim szpitalu. – Jeśli po siedmiu dniach wyjdzie u nich ujemny wynik, to będą mogli wrócić do pracy.

Kwarantannie poddano także czterech pracowników pogotowia, którzy mieli kontakt z księdzem. Oraz pacjentów. W sumie z powodu przypadku księdza kwarantannie poddanych zostało prawie czterdzieści osób. Dlaczego ksiądz trafił na pulmunologię a nie od razu na oddział zakaźny? …

Ciąg dalszy artykułu jest dostępny w wydaniu PDF z 23.03.2020 r.

Doskonale rozumiemy, że sprzeczne informacje, fake newsy i plotki mogą wywoływać obawy. Cenimy Twój spokój, dlatego u nas dostaniesz tylko sprawdzone wiadomości i rzetelnie przygotowane materiały.