Zapłacą za błędy poprzedników

Nawet 53 tysiące złotych może kosztować legalizacja samowoli budowlanej w postaci „remontu” domku myśliwskiego w Józefowie (gm. Wola Uhruska). Jego właściciel, czyli koło łowieckie Szpak jest gotowe na poniesienie takiego wydatku i naprawienie ewidentnego błędu poprzedniego zarządu. Decyzją walnego zgromadzenia koła, były prezes został też zawieszony w prawach członka.

W sobotę (18 czerwca) w Kole Łowieckim nr 86 Szpak w Woli Uhruskiej odbyło się Walne Zgromadzenie Członków zwołane przez zarząd wybrany osiem miesięcy temu. Porządek obrad obejmował wiele spraw gospodarczych i bieżących. Najwięcej emocji budził jednak punkt, w którym myśliwi rozpatrywali odwołanie złożone przez byłego prezesa koła, Andrzeja Barczuka od uchwały zarządu, na mocy której został on na rok zawieszony w prawach członka koła. Głosowanie nad tym punktem odbyło się tajnie. Przytłaczającą większością głosów utrzymano w mocy uchwałę o zawieszeniu byłego prezesa, tym samym stała się ona prawomocna i nie przysługuje od niej odwołanie. Barczuk został skazany za naruszenie dwóch punktów regulaminu obrad, czym naraził koło na straty w wysokości około 3400 zł. Rzecz dotyczyła zwołania zebrania członków koła w restauracji i błyskawicznego zakończenia posiedzenia. Myśliwi rozeszli się do domów, a za rezerwację i katering i tak trzeba było zapłacić. To nie koniec problemów byłego prezesa, bo już w lipcu kolejną sprawę przeciwko niemu będzie rozpatrywał Sąd Łowiecki w Chełmie.

Kolejną rzeczą, z którą musiało zmierzyć się walne zgromadzenie to „spadek” po dawnym prezesie, a mianowicie legalizacja domku myśliwskiego w Józefowie, który został postawiony z naruszeniem prawa i był klasyczną samowolą budowlaną. Obecny prezes Marian Tomków zapowiedział, że koło będzie domagać się zwrotu poniesionych kosztów od poprzedniego zarządu. Na razie, by definitywnie zakończyć sprawę samowoli budowlanej i zalegalizować budynek, podjęto uchwałę o zabezpieczeniu 53 tys. zł w budżecie koła na opłaty z tym związane. Kolejną bardzo ważną kwestią dla myśliwych były urządzenia łowieckie. Według wielu członków Szpaka poprzedni zarząd przez ostatnie 5 lat niewiele robił w tej kwestii. – Ambony były w opłakanym stanie. Korzystanie z nich zagrażało życiu i zdrowiu – mówi jeden z członków koła.

Przez ostatnie kilka miesięcy myśliwi aktywnie uczestniczyli w pracach gospodarczych zorganizowanych przez nowy zarząd. Udało się wyremontować kilka ambon. Postawiono osiem nowych, a dziesięć pocięto na kawałki i uprzątnięto z łowisk. Kilka przestawiono w nowe miejsca, tam gdzie występuje najwięcej szkód łowieckich. Ustalono też, że nadal będą prowadzone prace mające na celu wyeliminowanie starych, nie nadających się do użytku ambon i zastępowanie ich nowymi. To nie jedyne działania nowego zarządu, który aktywnie włączył się nie tylko w życie koła, ale też i stara się wspierać zacne inicjatywy: zorganizował „Myśliwską paczkę” oraz „Dzień dziecka”, a także wsparł świetlicę socjoterapeutyczną w Sawinie.

– Były prezes doprowadził nasze koło do „śmierci klinicznej”, ale teraz znowu zaczyna ono żyć. Dowodem tego są gratulacje dla nowego zarządu, które płyną nawet od kolegów, którzy już od wielu lat nie są myśliwymi, ponieważ odeszli przez dyktatorskie rządy Andrzeja Barczuka – twierdzi nasz rozmówca.

W głosowaniu tajnym nad udzieleniem absolutorium za lata 2019/2020, 2020/2021 i 2021/2022 Andrzej Barczuk jako prezes nie uzyskał absolutorium, a wraz z nim były sekretarz Michał Wojciechowski oraz były podłowczy Longin Mazurek. (bm)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here