Reprezentacja Polski została mistrzem świata w socca, czyli piłce nożnej sześcioosobowej. W składzie złotych medalistów z Meksyku znalazł się Krystian Nowakowski z Astry Leśniowice.
W Meksyku odbyły się mistrzostwa świata w socca. Reprezentacja Polski wymieniana była wśród z faworytów do medalu, ale tak świetnej postawy zespołu prowadzonego przez Klaudiusza Hirscha chyba nikt się nie spodziewał. Już w grupie Polacy, w których składzie znalazł się Krystian Nowakowski, na co dzień reprezentujący barwy Astry Leśniowice (chełmska liga okręgowa) pokazali moc i wygrali z Łotwą 6:2, Argentyną 4:1 i Paragwajem 8:1. W ćwierćfinale Polska wygrała 4:2 a Czechami, a w półfinale 2:1 z Holandią. Jednym z bohaterów meczu z „pomarańczowymi” był właśnie Nowakowski, który wpisał się na listę strzelców w 40 minucie. W finale naprzeciwko biało-czerwonych stanęli gospodarze. Polska znów zagrała jednak świetne i wygrała 3:1 po dwóch trafieniach Norberta Jaszczaka i jednej Dawida Lincy (obaj na co dzień grają w BJM Kraków).
To nie pierwszy sukces Krystiana Nowakowskiego z polską kadrą. W czerwcu nasza reprezentacja została też mistrzem Europy w socca. Udało się nam wówczas z Krystianem porozmawiać. Okazało się, że pochodzi z Warszawy, gdzie mieszka, uczył się i pracuje jako agent celny. W socca gra w drużynie EXC Mobile Ochota, z którą regularnie występuje w prestiżowych turniejach piłki sześcioosobowej. To właśnie dzięki tym występom został zauważony przez selekcjonera Klaudiusza Hirscha i dostał szansę gry w kadrze. Jak więc Krystian trafił do Astry? Okazało się, że w Mobile Ochota gra m.in. Sebastian Dąbrowski, zawodnik zespołu z Leśniowic i syn trenera Astry Artura Dąbrowskiego. Sebastian zaproponował kilku kolegom z EXC by zagrali w Astrze i tak też się stało. – Atmosfera jest luźna, ale zaangażowanie maksymalne, dlatego podchodzę do gry w Astrze bardzo poważnie. To nie jest dla mnie żadna „gościnna przygoda”, tylko zespół, w którym naprawdę dobrze się czuję i chcę coś razem z chłopakami osiągnąć – mówił nam w czerwcu Nowakowski. I być może tak się stanie. Astra Leśniowice jest bowiem po rundzie jesiennej liderem chełmskiej okręgówki z dużymi szansami na awans do IV ligi. (kg)
































