Zemsta Stalina nie tylko w Leśniowicach

Ma ponad dwa metry wysokości, jest silnie toksyczny, potrafi nawet zabić. Mówią o nim zemsta Stalina. Urzędnicy z gminy Leśniowice wypowiedzieli mu wojnę.

Niektórzy mylą jego przekwitnięte kwiaty z koprem. Wygląda jak niegroźny chwast, ale w skrajnych przypadkach potrafi nawet zabić. Chodzi o barszcz Sosnowskiego. Ta niebezpieczna roślina została sprowadzona do Polski jak i innych krajów bloku wschodniego, z ZSRR w połowie lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku jako roślina pastewna. Później na jaw wyszły groźne właściwości barszczu, który zyskał miano zemsty Stalina. Osoba, która dotknie tej rośliny ulega ciężkim, trudno gojącym poparzeniom. W najgorszych przypadkach może to skutkować nawet śmiercią. Sytuację pogarsza fakt, że objawy poparzenia mogą pojawić się kilka godzin po dotknięciu rośliny. Bywa tak toksyczny, że w upalne dni wystarczy być jedynie w jego pobliżu, aby odnieść obrażenia. Lepiej wiedzieć jak roślina wygląda i trzymać się od niej z daleka. Jak informuje Stanisław Nazar, kierownik chełmskiego oddziału Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa przyznaje, że barszcz Sosnowskiego to bardzo niebezpieczna roślina i należy ją zwalczać.

– Barszcz występuje na szczęście nie wszędzie tylko miejscami – mówi kierownik Nazar. – Jeśli chodzi o powiat chełmski to roślina ta występuje w gminach Leśniowice i Sawin. Jakiś czas temu były też informacje o tym, że jest także w Chełmie. Był wtedy sygnał, że dziecko zostało poparzone i rodzic udał się z nim do lekarza. Wynikiem poparzenia są pęcherze na skórze, może temu towarzyszyć zapalenie spojówek.

Wiesław Radzięciak, wójt gminy Leśniowice, zapewnia, że systematycznie walczy z barszczem Sosnowskiego. Szacuje się, że na terenie gminy Leśniowice barszcz rośnie na dwudziestu działkach i zajmuje łączną powierzchnię aż 31 ha. Ostatnio na stronie internetowej samorządu pojawiło się zapytanie ofertowe mające wyłonić firmę, która zakupi środki chemiczne i dokona stosownych oprysków mających na celu likwidację barszczu w czterech miejscowościach: Teresinie, Wierzbicy, Sarniak i Majdan Leśniowski.

– Mamy sygnały od mieszkańców o występowaniu tej rośliny, nie ukrywamy tego problemu i systematycznie z nim walczymy – mówi wójt Radzięciak. – Na zabiegi zwalczające barszcz mamy dotację z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

W chełmskim oddziale Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa przyznają, że nie mają możliwości nakazać właścicielom działek, na których występuje barszcz Sosnowskiego jego likwidację.

– Barszcz jest rośliną nie podlegającą zwalczaniu z urzędu – mówi kierownik Nazar. – Oznacza to, że właściciel działki, na której występuje barszcz sam powinien zadbać o to, aby zwalczyć tę roślinę. Bardzo dobrze, że gmina Leśniowice podejmuje takie kroki. (mo)