Do złota zabrakło odrobiny szczęścia

Budowlani Lublin, wicemistrzowie Polski 2017 w rugby. Stoją, od lewej: Jacek Zalejarz (trener), Oskar Rudziński, Kacper Wiśniewski, Dawid Polak, Adrian Jóźwiak, Gabriel Brożek, Jacek Komsta, Artur Białota, Jakub Maciejewski, Karol Sałatka, Damian Mazuś, Damian Urban, Dominik Tomaszewski, Rafal Ilczak, Piotr Choduń (II trener); klęczą:Grzegorz Kędzierski, Konrad Posłajko, Stanisław Kasprzak, Mikołaj Talarowski, Maciej Borówka, Jakub Kamiński, Jakub Musur, Łukasz Mańko-Musiał, Paweł Siedlecki, Bartosz Kozłowski, Aleksander Mucha, Kacper Pycka; leży: Bartłomiej Daszczyk.

Młodzi rugbiści Budowlanych Lublin zdobyli srebrne medale Mistrzostw Polski Juniorów, rozgrywanych w Siedlcach w ramach Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży Mazowsze 2017. W meczu o złoto podopieczni trenerów: Jacka Zalejarza i Piotra Chodunia przegrali 10:12 z Lechią Gdańsk.


Lubelska „15” po raz piąty w historii wystąpiła w finale MPJ i po raz drugi musiała uznać wyższość rywali. O zwycięstwie gdańszczan nad znakomicie spisującymi się w zawodach Budowlanymi zadecydowała pierwsza połowa meczu wygrana przez nich aż 12:0. W drugiej części nasi za wszelką cenę próbowali odrobić straty. Niestety, nie udało się, choć okazji nie brakowało.
– Nie wykorzystaliśmy swoich szans, marnując jeszcze między innymi dwa podwyższenia, a także dwa karne. Szczególnie szkoda ostatniej akcji meczu, w której bohaterem finału mógł zostać Kuba Kamiński. Wyciągnął kontrę i jestem pewien że gdyby ruszył do przodu, a nie zagrywał do kolegów, doniósłby jajo na pole, dając zespołowi wygraną. Moim zdaniem byliśmy lepszym zespołem, a do wygranej zabrakło nam odrobimy szczęścia – mówi trener Piotr Choduń.

W finałach Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży 2017

I faza rozgrywek: Budowlani – Arka Gdynia 19:7 (19:0) * Budowlani – Juvenia Kraków 38:0 (24:0) * Budowlani L. – Budowlani Łódź 10:7 (7:0). Lublinianie zajęli z 9 pkt. pierwsze miejsce w tabeli przed Lechią Gdańsk (7) oraz Orkanem Sochaczew i Juvenią (po 6).
o 1. miejsce: Budowlani – Lechia Gdańsk 10:12 (0:12)