Zmarł Bogusław Mikus – przywódca chełmskiej „Solidarności”

Legendarny przywódca chełmskiej „Solidarności”, Bogusław Mikus, człowiek zasłużony dla miasta, nie żyje. Zmarł w czwartek 24 września br. po długiej i ciężkiej chorobie, w wieku niespełna 66 lat. Jednego z najbardziej znanych chełmian wspominają jego najbliżsi przyjaciele, politycy, związkowi działacze. Dzień przed śmiercią prezydent Jakub Banaszek osobiście wręczył Bogusławowi Mikusowi tytuł „Osobowość Miasta Chełma”.


„We wtorek jeszcze do mnie zadzwonił i rozmawialiśmy. Pełen optymizmu i nadziei. Dziś z wielkim smutkiem przyjęłam informację o Jego śmierci. O śmierci Człowieka, który w 2005 r. ostatecznie przekonał mnie do walki o mandat poselski. On – Bogusław Mikus nie żyje” – napisała na swojej stronie internetowej na Facebooku, europosłanka PiS, Beata Mazurek.

Ostatnie dni

Również we wtorek, 22 września, Bogusława Mikusa w jego domu odwiedzili, byli prezydenci Chełma: Zbigniew Bajko (1994-1998) i Krzysztof Grabczuk (2002-2006), obecny poseł na sejm. W latach 90-tych razem działali w chełmskich strukturach Unii Wolności.

– Długo rozmawialiśmy o polityce, o ludziach, o przyszłości, o tym, co w życiu ważne. Bogdan, chociaż walczył z ciężką chorobą, wciąż był uśmiechnięty, miał niezwykle radosne oczy – mówi Krzysztof Grabczuk. – Poprosił, żebyśmy zrobili sobie wspólne zdjęcie. Choć był wyczerpany chorobą, nikt z nas nie przypuszczał, że w takim składzie już więcej się nie spotkamy. Nie sądziliśmy, że tak szybko odejdzie.

Krzysztof Grabczuk z Bogusławem Mikusem znał się przez wiele lat. – Często spotykaliśmy się, rozmawialiśmy o różnych sprawach – mówi. – Kiedy kilka tygodni temu odwiedziłem go w szpitalu w Warszawie, był pełen nadziei. Długo ze sobą rozmawialiśmy, snuł plany na przyszłość. W minioną środę po godz. 19.00, a więc dzień przed śmiercią, Bogdan zadzwonił do mnie, powiedział, że ponownie trafił do szpitala i poprosił, bym zamieścił nasze wspólne zdjęcie w Internecie. Myślę, że On już wiedział, że odchodzi, choć nie dopuszczał do siebie tej myśli, i w ten sposób chciał się pożegnać z mieszkańcami Chełma.

Żył dla ludzi

Najbliżsi przyjaciele opłakują zmarłego Bogusława Mikusa. – Z głębokim smutkiem przyjąłem informację o śmierci Bogdana, bo tak zwracali się do niego przyjaciele – mówi ze łzami w oczach Zbigniew Bajko. – Jest mi bardzo przykro, że od teraz mogę o nim mówić tylko w czasie przeszłym. Poznałem go w 1979 roku. Nie było bardziej odważnego, altruistycznego człowieka od niego. Sprawy publiczne były dla niego najważniejsze. Za to wszystko zapłacił cenę. Był prześladowany, nie mógł znaleźć pracy. Nigdy nie pchał się do polityki. W jednym z wywiadów powiedział, że uważa się za amatora, a polityka jest dla zawodowców. Miał wszystkie cechy człowieka, który umiał zarządzać, godzić ludzi, był naturalnym przywódcą.

Nie wiem, czy znajdzie się ktoś taki, kto powie, że nie zgadzał się ze zdaniem Bogdana. – Bywałem u niego, po to by porozmawiać, bo widziałem, że tego potrzebował – opowiada były prezydent Chełma. – Jeszcze dzień przed śmiercią towarzyszyłem prezydentowi Banaszkowi, który odwiedził Bogdana w szpitalu i uhonorował Go tytułem „Osobowości Miasta Chełm”. Bogdan był bardzo wzruszony tą wizytą. Prosił, by prezydent opowiedział mu o wszystkich planowanych inwestycjach. Wyraził radość, że udzielając mu w 2018 r. swojego poparcia, nie pomylił się. Mówił, że nigdzie się nie wybiera, opowiadał o swoich planach. Jeszcze w dniu śmierci zdążyłem przekazać mu informację, że premier zaakceptował wniosek o przyznanie Bogdanowi renty specjalnej. Był już jednak mocno osłabiony. Żył dla drugiego człowieka, o nic nikogo nie prosił, nie zależało mu na zaszczytach, czy poklasku. Będzie Go nam bardzo brakowało – dodaje Z. Bajko.

Bogusław Mikus przed drugą turą wyborów prezydenckich w 2018 r. udzielił Jakubowi Banaszkowi oficjalnego poparcia. Prezydent w 40. rocznicę powstania „Solidarności”, przyznał Mu tytuł „Osobowość Miasta Chełm”, w uznaniu zasług za niezłomną działalność opozycyjną. – W imieniu własnym oraz mieszkańców Chełma podziękowałem Panu Bogusławowi za walkę o prawdę i wolność, a także pracę na rzecz naszego Miasta – napisał na Facebooku J. Banaszek. – Bogusław Mikus był jednym z założycieli „Solidarnosci”, całe swoje życie poświęcił dla mieszkańców i walce o wolną Polskę. Brał aktywny udział w przemianach ustrojowych, które miały miejsce 30 lat temu. Jego odejście dla wszystkich mieszkańców Chełma jest ciosem. Niezależnie od poglądów politycznych, był to człowiek, który poświęcił się na rzecz ludzi i życia w wolnym kraju. I za to jesteśmy mu bardzo wdzięczni – dodał J. Banaszek.

Legendarny przywódca

Bogusław Mikus to legendarny przywódca chełmskiej „Solidarności”. Człowiek, któremu Chełm wiele zawdzięcza. Jego historię doskonale pamięta Eugeniusz Wilkowski, działacz NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych. – Bogdan od początku był związany z Chełmem. Mieszkał przy ul. Podgórze. W Chełmie ukończył szkołę średnią – Technikum Budowlane i pracował w Chełmskim Przedsiębiorstwie Budowlanym. Jako jego pracownik doświadczył tego, co przyniósł sierpień 1980 r. – opowiada E. Wilkowski.

17 września 1980 r. w Chełmie został powołany międzyzakładowy komitet założycielski Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”. Wcześniej powstały one w poszczególnych zakładach. – Spotkanie odbyło się w Chełmskich Zakładach Obuwia, pod pretekstem zebrania członków kół wędkarskich. Dyrektor ChZO wyraził zgodę – wspomina Eugeniusz Wilkowski. – Tak naprawdę przyszli na nie przedstawiciele komisji zakładowych związku. Chełm, choć był miastem wojewódzkim, nie należał do liczących się środowisk, ale stosunkowo szybko taka struktura została powołana. Wszyscy, którzy przystąpili do związku, mieli naprawdę dużo odwagi. Kopiowano statut, regulamin, pierwsze postulaty, to były początki wolnego słowa. Nikt nie pytał cenzora, czy dany dokument powielić, czy nie.

Na czele związkowców stanął energiczny, niespełna 26-letni wtedy Bogusław Mikus. – Sprawdzał się w tej pracy, pomagał w innych zakładach, relatywnie szybko budował sobie zaufanie, ludzie wierzyli w Jego skuteczność. Wszystko było spontaniczne, a On w tym się mocno wyróżniał. Pamiętam pierwszy poważny spór z wojewodą chełmskim, Zielińskim, o przydział mięsa na okres świąt Bożego Narodzenia. Związek po raz pierwszy nie ustąpił, zorganizował strajk ostrzegawczy, bardzo sprawnie przygotowany i przeprowadzony bez żadnych incydentów. Tu nie chodziło o to, by zwiększyć przydziały członkom związku, a wszystkim mieszkańcom – podkreśla Wilkowski.

W styczniu 1981 roku Bogusław Mikus stanął na czele utworzonego Zarządu Regionu „Solidarności”. Automatycznie wszedł w skład Komisji Krajowej. Od tego momentu miał o wiele szersze kontakty ogólnopolskie. Uczestniczył, jako delegat, w I Krajowym Zjeździe NSZZ „Solidarność”. Współtworzył niezależną prasę: „Biuletyn Informacyjny Regionu Chełmskiego”, „Serwis Informacyjny NSZZ Solidarność Regionu Chełmskiego, dodatek Okręgowego Komitetu Obrony Więzionych za Przekonania oraz pismo „Samorządność”.

Bogusław Mikus został zatrzymany nocą z 12 na 13 grudnia 1981 w Ostródzie k. Olsztyna, gdy wracał z obrad Komisji Krajowej Związku. Już 14 grudnia osadzono go w ośrodku internowania w Iławie, gdzie przeszedł swoją „ścieżkę zdrowia”. Następnie przetrzymywano go w Kielcach-Piaskach. Był tam współwydawcą nielegalnego pisma internowanych „Krata”. Potem trafił do Załęża k. Rzeszowa oraz Nowego Łupkowa nieopodal Sanoka. Na wolność B. Mikus wyszedł 30 listopada 1982 r. Do 1985 nie mógł podjąć żadnej pracy.

Sytuacja, z jaką zmierzył się po wyjściu, ani też uwięzienie nie zniechęciły go do podejmowania działalności podziemnej. Od 1983 r. aż do 1989 r. przewodniczył podziemnej Regionalnej Komisji Koordynacyjnej. Zakładał, redagował i drukował podziemny „Informator Regionalnej Komisji Koordynacyjnej NSZZ „Solidarność – Region Chełm”. 5 marca 1984 r. SB zatrzymała go pod zarzutem kierowania strukturami podziemnymi. Z aresztu wyszedł na mocy amnestii 21 lipca 1984 r. – Byliśmy w tym samym areszcie przy ul. Kolejowej – mówi E. Wilkowski. – Nie znaleziono dowodów na to, że Mikus kierował organizacją podziemną.

W latach 1985-1989 Bogusław Mikus pracował jako brukarz. Równolegle, od 1986 r. aż do 1989 r. był członkiem podziemnej Tymczasowej Rady „S” Regionu Środkowo-Wschodniego. Był też korespondentem Radia Wolna Europa. W czerwcu 1987 r. był przetrzymywany w Areszcie Śledczym WUSW w Chełmie. Skazano go na grzywnę za prowadzenie prac brukarskich w strefie nadgranicznej bez odpowiedniego zezwolenia. Władze starały się go pogrążyć prowadząc przeciw niemu sprawy karne o rzekomą kradzież płytek chodnikowych oraz o rzekome posłużenie się fałszywym dokumentem przy rejestracji zakładu brukarskiego. W 1989 r. został uniewinniony przez Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie.

Bogusław Mikus znalazł się wśród 53 osób, które 10 kwietnia 1989 r. stworzyły Komitet Rejestracyjny Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”. Wśród nich byli m.in.: Lech Wałęsa, Jarosław i Lech Kaczyńscy, Jacek Kuroń, czy Tadeusz Mazowiecki.

W latach 1989-1990 Mikus przewodniczył Komitetowi Obywatelskiemu w Chełmie. W 1990 został delegatem na II Krajowy Zjazd NSZZ „Solidarność”. Do 1991 pełnił funkcję przewodniczącego Zarządu Regionu Chełmskiego. Tego samego roku wystąpił ze Związku i zajął się prowadzeniem prywatnej działalności gospodarczej.

W poniedziałek pogrzeb

Bogusław Mikus zmarł w czwartek 24 września br. przed południem, po długiej i ciężkiej chorobie. W grudniu br. skończyłby 66 lat. Uroczystość pogrzebowa odbędzie się w poniedziałek 28 września br. o godz. 11.00 w Bazylice N.N.M.P. Pół godziny wcześniej w kościele zostanie wystawiona urna z prochami.

W Urzędzie Miasta przy ul. Lubelskiej 65 została wyłożona księga kondolencyjna. Każdy może złożyć w niej swój pożegnalny wpis.(s)