Znalazł ciało matki w stawie

To musiał być makabryczny widok. W niewielkim stawie na sąsiedniej posesji syn dojrzał unoszące się ciało swojej matki. Pod osłoną nocy kobieta wyszła z domu przez okno i wpadła do wody.

Rodzinna tragedia w gminie Sawin. W środę przed południem (26 października) dyspozytor 112 odebrał zgłoszenie o cierpiącej na chorobę Alzheimera starszej kobiecie, która wpadła do stawu. Pod wskazany adres natychmiast wysłane zostały dwa zastępy straży pożarnej, w tym jeden z łódką. Gdy pierwszy zastęp dotarł na miejsce, strażacy zadzwonili, by odwołać łódkę. Nie była już potrzebna. 83-letnia kobieta leżała na brzegu. Martwa.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń, starsza pani mieszkała z rodziną. Gdy około północy domownicy szli spać, była w swoim pokoju. Rankiem synowa weszła do środka i zobaczyła, że teściowej nie ma, a okno w pokoju jest otwarte. Syn wybiegł z domu na poszukiwania matki. Około 200 m dalej, w niewielkim stawie rybnym na sąsiedniej posesji, znalazł ciało i wyciągnął je na brzeg.

Policja wyklucza udział osób trzecich. Wszystko wskazuje na nieszczęśliwy wypadek. Prawdopodobnie pod osłoną nocy seniorka wyszła z domu przez okno. Było ciemno, błąkała się, straciła równowagę i wpadła do wody. Zwłoki zostały poddane oględzinom zewnętrznym, a dokładne okoliczności tej tragedii wyjaśniane są pod nadzorem prokuratury. (pc)