Zwłoki leżały w mieszkaniu

Starsza kobieta przez kilka dni leżała martwa w swoim mieszkaniu. Służby zaalarmowali zaniepokojeni sąsiedzi, którzy zwrócili uwagę na to, że pani od jakiegoś czasu nie wychodzi z domu. Śledczy z całą pewnością stwierdzili, że do jej śmierci nikt się nie przyczynił.

(1 sierpnia) We wtorek, około godziny 15 włodawscy policjanci otrzymali zgłoszenie, że mieszkanka jednego z bloków przy ul. Tysiąclecia Państwa Polskiego od kilku dni nie wychodzi z domu. Wysłany na miejsce patrol zastał tam strażaków, którzy usiłowali dostać się do mieszkania staruszki przez drzwi balkonowe, bo oni także otrzymali identyczne zawiadomienie. Ostatecznie wspólnymi siłami wyważono drzwi wejściowe. – W środku znaleziono zwłoki 84-letniej kobiety – mówi Bożena Szymańska z KPP we Włodawie. – Po konsultacji z lekarzem rodzinnym, który przyznał, że pani od dłuższego czasu chorowała i po oględzinach lekarz biegły stwierdził, że staruszka zmarła z przyczyn naturalnych i do jej śmierci nie przyczyniły się osoby trzecie. W związku z tym nie zdecydował, by zlecić wykonanie sekcji zwłok – dodaje Szymańska. (bm)