Aleja Solidarności nabiera rozpędu

Aleja NSZZ „Solidarność” dziś w dużej części istnieje tylko na mapach

Dziś to gruntówka, ale za jakiś czas powinno się to zmienić. Urząd Miasta Świdnik ma pozwolenie na budowę al. Solidarności. Stara się również o rządową dotację na jej wykonanie.


O budowie al. NSZZ „Solidarność” w Świdniku mówi się od lat. Początkowo ulica miała stanowić rodzaj miejskiej obwodnicy, którą, omijając centrum, można byłoby przedostać się z zachodu na wschód miasta. W tej chwili taką funkcję pełni ekspresówka, ale świdniczanie i tak są zdanie, że al. NSZZ „Solidarność” to ulica ważna i potrzebna. Prace przygotowawcze związane z budową ulicy trwają od lat, ale ostatnio wyraźnie nabrały przyspieszenia. Starostwo Powiatowe w Świdniku wydało ratuszowi, który będzie inwestorem, pozwolenie na realizację tej inwestycji.

Aleja ma powstać w oparciu o tzw. „specustawę drogową”. Oznacza to, że potrzebne będzie przejęcie działek, które dziś są prywatne. Oczywiście ich właściciele mogą liczyć na odszkodowania. Ci, którzy zgodzą się odsprzedać swoje grunty bez zbędnej zwłoki, mogą liczyć na 5 proc. premii.

Urząd Miasta stara się również o dofinansowanie inwestycji z rządowego programu przebudowy dróg lokalnych. Chodzi o kwotę 3 mln zł.

– Czekamy na decyzję. Jeśli będzie pozytywna, będziemy mogli rozpocząć procedurę szukania wykonawcy – mówi Michał Piotrowicz, wiceburmistrz Świdnika.

W sumie inwestycja, nie wliczając odszkodowań dla mieszkańców, będzie kosztować ok. 21 mln zł. Zostanie podzielona na dwa etapy. Jako pierwszy wykonany zostanie fragment od al. Lotników Polskich do ul. ks. Hryniewicza. Te prace mają kosztować około 15 mln zł. Kolejny odcinek od Hryniewicza do Kusocińskiego to wydatek rzędu 7 mln zł.

Zdaniem Jakuba Osiny z Świdnik Wspólna Sprawa sensowniej byłoby, gdyby miasto zaczęło inwestycje od drugiej strony, czyli ul. Kusocińskiego.

– Zastanawiam się, dlaczego al. Solidarności nie jest robiona w całości i dlaczego nie jest robiona od Kusocińskiego, która jest remontowana. Komu będzie służyć ta pierwsza część. Tam nie ma domów – komentuje Osina. (w)