Aniołek Kaczyńskiego wraca do Chełma

Jak informowaliśmy w Nowym Tygodniu Magdalena Wiciak z Warszawy wygrała konkurs na kierownika w Urzędzie Miasta w Chełmie. Nazwisko mogło się niektórym już obić o uszy. Wiciak należała do tzw. aniołków Kaczyńskiego, a jakiś czas temu była przez chwilę członkiem rady nadzorczej jednej z chełmskich spółek komunalnych.

Magdalena Wiciak, były „aniołek Kaczyńskiego” oraz pracownica centrali PiS na Nowogrodzkiej, robi zawrotną karierę w Polskiej Spółce Gazownictwa! Trafiła tam po zwycięstwie PiS w wyborach parlamentarnych w 2015 roku, a od pewnego czasu piastuje odpowiedzialną funkcję dyrektora ds. komunikacji – donosiły przed dekadą temu ogólnopolskie media.

Trochę zapomniane już „aniołki Kaczyńskiego” to kandydatki do parlamentu z wyborów w 2011 roku. Siedem młodych działaczek stanęło wówczas na czele kampanii wyborczej pod hasłem „Chodźcie z nami” i miały ocieplić wizerunek PiS. Co prawda wybory z 2011 roku nie przyniosły PiS-owi zwycięstwa, ale gdy partia przejęła władzę w 2015 roku, to wspomniane „aniołki” – jak donosiły później media – zrobiły kariery m.in. w polityce i biznesie.

Wiciak, która pracowała w centrali PiS na Nowogrodzkiej, dostała pracę w Polskiej Spółce Gazowej. Po kolejnej zmianie władzy w kraju, działacze związani z PiS zaczęli tracić stanowiska. Najwyraźniej było tak z M. Wiciak, która wystartowała w konkursie na stanowisko kierownika w Wydziale Promocji i Kontaktów z Mediami w Kancelarii Prezydenta w Urzędzie Miasta Chełm. I. jak czytamy w BIP miasta. postępowanie wygrała. „Pani Magdalena Wiciak spełniła wszystkie wymogi formalne i merytoryczne zawarte w ogłoszeniu o naborze na ww. stanowisko. Kandydatka posiada wykształcenie wyższe zgodne z wymaganiami zawartymi w ogłoszeniu. W trakcie rozmowy kwalifikacyjnej wykazała się bardzo dobrą znajomością przepisów z zakresu administracji samorządowej, kodeksu postępowania administracyjnego oraz znajomością zakresu działania Wydziału Promocji i Kontaktów z Mediami. Pani Magdalena Wiciak zaprezentowała się jako osoba opanowana i dobrze zmotywowana do pracy. Na tej podstawie uznano, że posiada predyspozycje, kwalifikacje i wiedzę odpowiednią do pracy na wskazanym stanowisku” – czytamy w uzasadnieniu wyboru.

Wiciak miała już epizod w Chemie, bo w 2021 roku była członkiem rady nadzorczej w miejskiej spółce – Chełmskim Towarzystwie Budownictwa Społecznego. Jest też kolejną osobą związaną z prawicą, która znalazła przystań w Chełmie. Przypomnijmy, że w magistracie pracował już wiceminister a potem minister w rządzie PiS Janusz Cieszyński, zdalnie pracuje były wicepremier Jarosław Gowin, a dyrektorem kancelarii prezydenta został Piotr Lichota, który za rządów PiS był m.in. dyrektorem Telewizyjnej Agencji Informacyjnej w Telewizji Polskiej. Opozycja w Chełmie wytykała też spadochroniarzy, którzy pojawiali się w mieście i mamili obietnicami przed wyborami parlamentarnymi. Z wysokich miejsc w Chełmie startowali czołowi politycy PiS Jacek Sasin, Mariusz Kamiński a także Marcin Romanowski, który uciekł do Węgier a który ma poważne zarzuty związane z wydatkowaniem pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości.

Wynagrodzenie nowej kierownik zapewne nie będzie tak wysokie jak w państwowej spółce, w której według doniesień medialnych zarabiała około 20 tys. zł miesięcznie. Ale wystarcza na przeprowadzkę do Chełma? Czy urząd dopuszcza pracę zdalną, jak w przypadku J. Gowina?

Z Urzędu Miasta otrzymaliśmy informację, że w konkursie wzięły udział dwie osoby a M. Wiciak nie została jeszcze zatrudniona. – Jeżeli umowa o pracę zostanie podpisana, będą jej proponowane warunki wynagrodzenia zgodne z regulaminem wynagradzania i kategorią zaszeregowania przyjętymi w UM Chełm, przewidzianymi na tym stanowisku – wyjaśniają urzędnicy, podając także, że obowiązki kierownika wydziału wymagają pracy stacjonarnej w urzędzie. (reb)