Apel wicestarosty, księdza, lekarzy

– Skoro ja – osoba w pełni sił – tak ciężko przechodziłem Covid-19, że myślałem o najgorszym, to co dzieje się z ludźmi starszymi, schorowanymi? Dla nich osocze to jedyna nadzieja, światełko w tunelu – mówił Jerzy Kwiatkowski, wicestarosta chełmski, podczas koncertu charytatywnego „Moja krew – Twoja siła”. Celem tej inicjatywy było nie tylko zachęcanie ozdrowieńców do oddawania osocza i krwi, ale też zbiórka pieniędzy na DPS w Nowinach. Covid-19 przechorowało tam większość podopiecznych, 15 z nich zmarło, a ci, którzy mają powikłania, potrzebują pogłębionej terapii i rehabilitacji.

Stowarzyszenie „Tak Niewiele” w Chełmie było organizatorem koncertu charytatywnego pod nazwą „Moja krew – Twoja siła”. Na scenie Chełmskiego Domu Kultury wystąpili Łukasz Jemioła z zespołem muzyków. Wydarzenie objął patronatem honorowym marszałek województwa lubelskiego i Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie.

Podczas transmitowanego na portalach społecznościowych koncertu zbierano pieniądze na Dom Pomocy Społecznej w Nowinach (gmina Chełm), dotknięty – jak wiele innych DPS-ów – skutkami epidemii. Ale transmitowany z ChDK koncert charytatywny miał też na celu zachęcanie ozdrowieńców do oddawania krwi i osocza. O przebiegu Covid-19, metodach leczenia osoczem opowiadał lekarz RCKiK w Lublinie.

Oprócz tego podczas transmitowanego koncertu (wciąż można go obejrzeć w internecie) zaprezentowano relacje mieszkańców województwa lubelskiego, w tym powiatu chełmskiego, którzy przeszli Covid-19. Wśród ozdrowieńców, którzy opowiedzieli o swoich doświadczeniach z koronawirusem byli m.in. lekarze, ksiądz, a także Jerzy Kwiatkowski, wicestarosta chełmski. Mówił, że prowadzi rodzinny dom dziecka, a on i jego najbliżsi też byli zakażeni koronawirusem. Tylko wicestarosta przeszedł Covid-19 ciężko, a pozostali członkowie jego rodziny chorobę przeszli bezobjawowo.

– Córki i żona oddadzą osocze, a ja niestety nie mogę tego zrobić, bo są ku temu przeciwwskazania związane z tym, że kiedyś miałem żółtaczkę – stwierdził wicestarosta Kwiatkowski. – Wszystkich ozdrowieńców, którzy mogą oddać osocze, gorąco do tego zachęcam.

Ja przechodziłem Covid-19 w sposób tak ciężki, że obawiałem się najgorszego. Jeśli ja – osoba w zasadzie w pełni zdrowia, z drobnymi tylko dolegliwościami – przechodziłem tę chorobę tak ciężko, to proszę sobie wyobrazić, co dzieje się z ludźmi starszymi, schorowanymi. Oni boją się każdego dnia, przeżywają koszmar. Mieliśmy przypadki w naszych DPS-ach, że chorowało w nich 90 procent osób. Pomyślcie o swoich rodzicach, dziadkach, ciociach, wszystkich starszych osobach. Dla nich osocze jest nadzieją, światełkiem w tunelu. Znam osoby, które po podaniu osocza czuły się znacznie lepiej.

Do tego apelu przyłączali się inni rozmówcy, w tym lekarz i młody ksiądz z Zamościa, którzy też bardzo ciężko przeszli Covid-19. Duchowny podczas leczenia otrzymał osocze i sam go oddać nie może. Jedna z lekarek, także po Covid-19, apelowała o oddawanie osocza – daru życia. Opowiadała przy tym o ojcu, który ze względu na zapalenie płuc spowodowane Covid-19 trafił do szpitala i dzięki podanemu osoczu doszedł do siebie.

Zbiórka dla DPS w Nowinach

Na stronie internetowej Fundacji Siepomaga wciąż trwa zbiórka dla podopiecznych DPS w Nowinach, zainicjowana przez Reginę Ordowską ze stowarzyszenia „Tak Niewiele”. Na stronie tej czytamy, że DPS w Nowinach świadczy całodobową opiekę nad osobami, które z różnych powodów są niezdolne do samodzielnego życia i funkcjonowania: „…Przed pandemią COVID-19 mieszkańcy korzystali z wielu form terapii, rehabilitacji, imprez kulturalnych i sportowych, turnusów rehabilitacyjnych, pielgrzymek. W listopadzie 2020 roku okazało się, że ok. 70 proc. mieszkańców i pracowników uległo zakażeniu wirusem. 15 naszych podopiecznych zmarło. Do tej pory liczna grupa mieszkańców boryka się z powikłaniami po chorobie i potrzebuje pogłębionej rehabilitacji i terapii. Uzyskane od Państwa wsparcie finansowe chcielibyśmy przeznaczyć na zakup materiałów potrzebnych do terapii zajęciowej oraz drobnego sprzętu rehabilitacyjnego…”.

(mo, fot. Anita Marciniewicz-Wanarska)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here