Białe kurczy się niebezpiecznie

W niemal błyskawicznym tempie zmniejsza się powierzchnia Jeziora Białego w Okunince. Jeszcze przed tym sezonem trzeba będzie pomost na głównej plaży przesunąć kilka metrów w głąb akwenu.

Jezioro Białe należy zdecydowanie do najatrakcyjniejszych miejsc wypoczynku i plażowania na Lubelszczyźnie. W sezonie potrafi tu zjechać naraz nawet 70 tys. ludzi. Odkąd rozwiązano problem z hałasującymi motorówkami i nieco zelżał z nocnymi dyskotekami, to teraz pojawił się z suszą i wyraźnym ubytkiem wody w jeziorze. – Nie dość, że jezioro jest małe, to jeszcze przez suszę go ubywa – mówią zimowi turyści, którzy spacerują nad jeziorem w słoneczną niedzielę. – Szkoda, że tak szybko akwen się kurczy, bo wraz z ubytkiem wody na pewno będzie ubywać i turystów.

W gminie Włodawa o sprawie oczywiście wiedzą i również są tym stanem rzeczy zaniepokojeni. – Naturalnie cały czas monitorujemy ten problem – mówi Marta Wawryszuk, sekretarz gminy. – Woda jest w zarządzie włodawskiego starostwa, jednak zdajemy sobie sprawę z tego, że susza ma wpływ na nasze najpopularniejsze jezioro. Musimy robić wszystko, by stan wody powrócił do pierwotnego stanu. Według specjalistów jest na to nadzieja.

Przede wszystkim powodem zmniejszania poziomu wody jest susza, która dotyka nie tylko całą Polskę, ale i Europę. Wraz z większymi opadami deszczu poziom wody w Jeziorze Białym powinien nieco wzrosnąć.

O tym problemie mówiono także podczas posiedzenia Komisji Bezpieczeństwa i Porządku we Włodawie. Zwrócono uwagę na problem zmniejszania się akwenu – że plaże są coraz większe, a coraz mniej jest wody. – Kiedyś Jezioro Białe miało 106 hektarów powierzchni, a dziś może już ma tylko 99 – mówiono. (pk)