Blokują złośliwie?

Spółdzielnia mieszkaniowa „Nadbużanka” z Woli Uhruskiej ma wielką szansę na pozyskanie środków na budowę nowoczesnego placu zabaw dla dzieci. Wszystko jednak wskazuje na to, że do inwestycji nie dojdzie, ponieważ wśród wspólnoty znalazły się osoby, które placu zabaw nie tylko nie chcą, ale też które blokują jego powstanie.

Spółdzielnia mieszkaniowa „Nadbużanka” to trzy pięknie zmodernizowane bloki, nowoczesna i ekologiczna kotłownia, ładnie zagospodarowany teren. Jakiś czas temu, podczas konsultacji nad strategią rozwoju gminy Wola Uhruska, pojawiły się głosy, by w dokumencie tym uwzględnić utworzenie przy blokach placu zabaw dla dzieci. Chęć taką wyrazili oczywiście mieszkańcy spółdzielni. Jej władze przy pomocy wójta Jana Łukasika, bardzo szybko znalazły źródło sfinansowania tej inwestycji.

Ponad 85 procent jej kosztów pokryć można z pomocą środków przekazanych przez Lokalną Grupę Działania „Poleska Dolina Bugu” z Okuninki. – Całość projektu wyceniliśmy na 40 tys. zł, z czego dofinansowanie wyniosłoby ok. 35 tys. zł, więc wkład własny spółdzielni wyniósłby tylko 5 tys. zł – tłumaczy wójt.

– Niestety, z informacji, które do niej docierają wynika, że nie wszyscy mieszkańcy spółdzielni godzą się na powstanie takiego miejsca. My na siłę nikogo uszczęśliwiać nie będziemy, więc jeśli spółdzielnia nie będzie chciała, poszukamy innej lokalizacji dla placu zabaw – dodaje Łukasik. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy prezesa spółdzielni, jednak ten nie chciał zajmować zdania w tej sprawie.

Z rozmów z mieszkańcami wynika, że inwestycję – wbrew woli większości członków spółdzielni – blokuje jedna lub dwie osoby. – Nie wiem, kto to, ale domyślam się, że musi być osobą bardzo zgożkniałą i smutną, skoro nie cieszy jej radość najmłodszych członków naszej spółdzielni – mówi Marysia, mieszkanka jednego z bloków. Wszystko wskazuje na to, że współwinnym blokady jest pandemia, a właściwie obostrzenia wprowadzone do walki z nią.

Normalnie decyzje o inwestycjach podejmuje się na walnym zebraniu członków spółdzielni, gdzie decyduje większość głosów. Dzisiaj zgodę na realizację inwestycji wyrazić muszą wszyscy bez wyjątku współwłaściciele gruntu. Wystarczy jedno „veto” i nic nie można zrobić, nawet tak potrzebnej i nikomu nieszkądzącej inwestycji, jak plac zabaw. (bm)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here