Tylko w aktualnym, papierowym wydaniu „Nowego Tygodnia” z przymrużeniem oka, rymem, satyrą i humorem o naszych włodarzach, sytuacji w naszych gminach i o nas samych. Oto próbka:
Ale jest już szopka nasza.
Do lektury dziś zapraszam!
I przeczyta każdy wreszcie,
nawet Zbyszek w Budapeszcie!
[…]
Tu uważaj, Nowy Roku!
I ostrożnie stawiaj kroki!
Chełm, choć miasto wschodu,
ponoć warty jest zachodu.
Ale dziura tu głęboka,
trudna do objęcia okiem.
Miała powstać „klasa A”,
ale dzisiaj… ha ha ha…
CHÓR MALKONTENTÓW:
Śmieje się w głos Polska cała,
że nam ręka tu została
w dziurze owej, jak w nocniku!
Nie wezwali jeszcze NIK-u,
[…]
JAKUB BANASZEK:
A tym nigdy nie dogodzi.
Ponarzekać, a co szkodzi…
Choć im miasto rozświetliłem,
Łuczkowskiego roztańczyłem.
W szkołach cieplej mają dzieci.
Najtańsze w tym kraju śmieci.
I podatków nie podnoszę.
Żyją ludzie jak pod kloszem.
CHÓR MALKONTENTÓW:
Tyle że ich garstka mała –
w pięknym Chełmie nam została.
W większości chyba matołki,
skoro na kierownicze stołki
wódz ściąga spadochroniarzy,
nie żałując miejskiej gaży…
[…]
PANI JADZIA z Facebooka
Prezydencie, brawo, brawo!
To za pana przecież sprawą
dzieją się tu takie cuda.
A że czasem się nie uda…
Pan jest jak Kazimierz Wielki,
Hołd Ci się należy wszelki
PRACOWNICY SM BIELUCH
Chyba raczej jak Gierek –
co zatruje nam tu serek,
spalarnię strojąc za miedzą
i niech ludzie cicho siedzą.
[…]
JAKUB BANASZEK:
Ech, choć słyszę ujadanie,
karawana ma nie stanie.
Nikt mi nie dotrzyma kroku.
Jam samorządowiec roku!
[…]
PIOTR DENISZCZUK, starosta chełmski:
Małe przy mnie tłuste koty,
ale mam i ja kłopoty:
prokurator za mną chodzi
i karierze mojej szkodzi.
[…]
KRZYSZTOF GRABCZUK, poseł:
Ja też wozy ładne lubię,
ale bardziej się tym chlubię,
że się teraz z ludem bratam,
na imprezy ciągle latam.
Na otwarciu, plonów święcie
i rocznicy, wstęgi cięciu…
Jestem osobiście tam,
no bo w sercu region mam!
[…]
JÓZEF ZAJĄC, senator:
Posłuchajcie teraz mnie,
matematyk przecież wie,
kiedy mnożyć, co sumować,
jak podzielić, odejmować.
[…]
NARRATOR:
Tak się w Chełmie przekrzykują,
stroszą piórka, perorują
I tak wszędzie? – zapytacie.
Oj, ludziska, życie znacie:
[…]
A co słuchać w Krasnymstawie?
Gminach, no i we Włodawie?
Sami sprawdźcie moi mili
Szopka warta każdej chwili…
To tylko niewielka próbka naszej chełmsko-krasnostawsko-włodawskiej szopki noworocznej. W całości tylko w aktualnym, papierowym wydaniu „Nowego Tygodnia”. Zachęcamy do lektury. Red
































