COVID zamknął fontannę

zdjęcie poglądowe

W innych miastach działa, dlaczego nie w Chełmie? – pytają mieszkańcy. Urzędnicy w kwestii nieczynnej fontanny bezsprzecznie powołują się na zalecenia sanepidu. Nie wiadomo kiedy i czy w ogóle w tym sezonie jedyna miejska atrakcja lata zostanie uruchomiona.

W poprzednich latach o tej porze miejska fontanna już od dawna była uruchomiona, by w coraz cieplejsze dni dawać mieszkańcom odrobinę orzeźwienia. W tym roku jest inaczej. Połowa wakacji za pasem, a fontanna wciąż pozostaje nieczynna.

– Fontanna musiała została wyłączona ze względu na zalecenia Głównego Inspektoratu Sanitarnego związane z zagrożeniem epidemiologicznym – tłumaczy Damian Zieliński z gabinetu prezydenta. – Niedawno kierownictwo Departamentu Komunalnego Urzędu Miasta Chełm odbyło w tej sprawie rozmowę z przedstawicielami chełmskiego sanepidu. Kierownictwo instytucji podtrzymuje jednak stanowisko GIS i wskazuje, że w obecnej sytuacji epidemiologicznej nie zaleca się uruchamiania fontann czy innych instalacji wodnych z wyrzucanymi na wysokość kilku metrów strumieniami wodnymi – dodaje Zieliński.

Koronawirus przenosi się drogą kropelkową, w związku z czym miejskie fontanny, kurtyny i wszelkie instalacje wodne zostały uznane za potencjalne źródło zagrożenia. Stanowisko sanepidu jest jasne, ale nie stanowi nakazu (to jedynie zalecenie), co widać na przykładzie innych miast, jak chociażby Lublina, gdzie decyzją samorządu fontanny zostały uruchomione. Chełmscy urzędnicy najwyraźniej wolą dmuchać na zimne, dlatego – mimo wyraźnych głosów sprzeciwu (tym bardziej, że przecież baseny zostały już dawno otwarte) – mieszkańcy muszą przyzwyczaić się do widoku suchej fontanny. (pc)