Dlaczego mamy pić taką wodę?

Podczas Rady Gminy Kamień dyskusję wzbudził planowany montaż filtrów na ujęciu wody w Wolawcach. Zdaniem radnej Agnieszki Poźniak instalacja powinna wyeliminować azotany z wody, a nie tylko obniżyć ich zawartość. – Dlaczego mieszkańcy połowy gminy mają pić wodę z azotanami? Przecież chodzi o zdrowie ludzi – alarmowała radna Poźniak.

We wtorek radni gminy Kamień przypomnieli sobie szkolne czasy. Rozsadzeni do pojedynczych, szkolnych stolików, w odstępach, jakby zabroniono im ściągać od kolegi, radzili podczas sesji. Tylko rękawiczki ochronne i maski, w których z trudem można złapać oddech przypominały im, że to czasy zarazy. Dariusz Stocki, wójt gminy Kamień, przyznał, że warunki w małej, dusznej salce obrad nie są zbyt komfortowe. Należało zachować bezpieczne odstępy, dlatego udział sołtysów, a także niektórych urzędników czy dyrektorów placówek, był wykluczony. Proponował, aby komisja odbyła się w świetlicy, gdzie jest więcej miejsca i można zrezygnować z maseczek. Ale sesja jest tam wykluczona, bo tylko z urzędu gminy może być relacjonowana online.

W ciągu ponad dwóch miesięcy od ostatniej sesji zebrało się sporo uchwał do podjęcia. Uchwalono jednogłośnie, że sezon kąpielowy nad zalewem w Natalinie będzie trwał od 27 czerwca do 23 sierpnia. Ale wójt Stocki przypominał, że uchwała to tylko formalność, bo i tak na razie nie wiadomo, na jakich zasadach i od kiedy będą mogły funkcjonować kąpieliska. Wprowadzono zmiany w budżecie. Kiepska wiadomość jest taka, że zmniejszono subwencję oświatową, a wydatków jest sporo.

Przeznaczono pieniądze na zakup 22 laptopów potrzebnych do zdalnego nauczania. Ma to być część projektu „Zdalna szkoła”. Przeznaczono też dodatkowe pieniądze na wypłaty ekwiwalentów za udział w akcjach gaśniczych strażakom ochotnikom, bo wzrosła liczba pożarów suchych traw. Konieczne jest też doposażenie druhów w sprzęt i modernizacja strażnic. Wójt Stocki sporo uwagi poświęcił problemowi zjazdów do pól, których nie przewiduje projekt budowy ścieżki rowerowej. Chodzi o ok. 800 metrowy odcinek drogi w Strachosławiu. Radni przyznali, że dotychczasowe zjazdy były samowolami, ale rolnicy muszą mieć dostęp do pól.

Gmina proponuje sfinansowanie kilku zjazdów, ale wtedy właściciele pól i tak musieliby pozwolić sobie nawzajem korzystać ze swoich gruntów. W praktyce żadne ustalenia nie zapadły, ale temat jest drażliwy. Wójt odniósł się też do porażki gminnego projektu na instalacje fotowoltaiczne. Gmina Kamień jak wiele innych samorządów nie dostała dotacji. W takim przypadku projektant miał oddać wykonane przez siebie projekty techniczne mieszkańcom, którzy zgłosili się do udziału w przedsięwzięciu i wpłacili na nie po 160 zł. – Gdzie nasze projekty, bo ich nie otrzymaliśmy do wykorzystania? – dopytywała radna Agnieszka Poźniak.

Wójt zapewnił, że wystąpi w tej sprawie do projektanta.

Obniży azotany, ale nie wyeliminuje

Dyskusję wywołała też kwestia montażu filtrów obniżających zawartość azotanów w ujęciu wody w Wolawcach.

– Myślałam, że instalacja ta będzie eliminowała azotany z wody, a w specyfikacji jest mowa o obniżeniu ich zawartości do 36 mg/l, czyli w zasadzie będzie tak, jak teraz. Dlaczego kilka tysięcy osób, połowa mieszkańców gminy, ma pić wodę z azotanami? Czy mamy ją przegotowywać? Gdy otwierano ujęcie nie było takiego problemu – mówiła radna Poźniak. – Tu chodzi o zdrowie ludzi. Powinno się w pierwszej kolejności ustalić źródło problemu, przeprowadzając wizję za pomocą specjalnej sondy. Może problemem jest na przykład nieszczelna cembrowina, którą należałoby wymienić.

Wójt Stocki stwierdził, że azotanów w wodzie nie da się wyeliminować, a działania naprawcze konsultował m.in. z pracownikami chełmskiego MPGK. Przypomniał, że dopuszczalna zawartość azotanów w wodzie to 50 mg/l i nie została ona przekroczona, więc woda nadaje się do spożycia i szkodliwa nie jest. Wójt tłumaczył, że umowa z firmą, która dostarczy i zamontuje filtry przewiduje, iż przez okres gwarancyjny 3 lat zawartość azotanów nie przekroczy 35 mg/l. Średnia zawartość z ostatnich miesięcy wynosiła od 38 do 44 mg/l. Ostatecznie radni uznali, że trzeba poczekać na montaż filtrów i ocenić jak one się sprawdzają. Zresztą inne rozwiązanie na razie w grę nie wchodzi, bo umowa na tę inwestycję już została podpisana.

PSZOK nieczynny

Poruszono też temat punktu selektywnej zbiórki odpadów. Termin oddawania odpadów wielkogabarytowych na PSZOK przypadał na drugą połowę kwietnia. Tak przewidywała umowa z odbiorcą śmieci. W związku z epidemią zbiórki tej nie przeprowadzono. Termin przepadł, a wielu mieszkańców gminy Kamień pozostało z odpadami na posesji.

– Niestety, na zbiórkę należy poczekać, bo termin kolejnej przypada w październiku i nie przyspieszymy tego – mówi wójt Stocki. (t)