Dyrektor „Piątki” bez zarzutu

Tak jak Kuratorium Oświaty w Lublinie tak teraz Prokuratura Rejonowa w Krasnymstawie nie dopatrzyła się znamion czynu zabronionego w działaniu Sylwii Młynarczyk-Rysak, dyrektor PSP nr 5 w Krasnymstawie. – Mimo trudnych doświadczeń ostatnich miesięcy pozostaję dumna z całej społeczności naszej szkoły, nauczycieli, uczniów i rodziców, za wzajemne wsparcie, odpowiedzialność i codzienną troskę o naszą „Piątkę” – komentuje Młynarczyk-Rysak.

Przypomnijmy. Zamieszanie wokół dyrektor Sylwii Młynarczyk-Rysak zaczęło się w połowie 2025 r. W porządku jednej z sesji Rady Miasta Krasnystaw znalazło się wówczas podjęcie uchwały w sprawie „rozpatrzenia skargi rodziców na działanie dyrektora Publicznej Szkoły Podstawowej nr 5 im. Orląt Lwowskich w Krasnymstawie”. Skarżący zarzucali dyrektor „Piątki” m.in. stosowanie mobbingu, niewłaściwy styl zarządzania szkołą, brak współpracy z radą rodziców, naruszenie praw dzieci oraz nierówne traktowanie nauczycieli.

Skargą przed sesją zajmowały się Komisja Skarg, Wniosków i Petycji RM Krasnystaw oraz Komisja Oświaty, Kultury, Kultury Fizycznej i Turystyki RM Krasnystaw. Radni zapoznali się nie tylko ze skargą, ale też wysłuchali skarżących, nauczycieli oraz wyjaśnień dyrektor i jej zastępcy. Ostatecznie uznano, że poza kompetencją rady miasta znajdują się kwestie związanie z zarzutem stosowania przez dyrektor Sylwię Młynarczyk-Rysak szeroko pojętego mobbingu, bo tą kwestią zajmowała się wówczas powołana przez burmistrza Daniela Miciułę, komisja antymobbingowa.

Radni przyjęli też, że rada miasta nie jest organem właściwym do rozpoznania skargi w zakresie zarzutów odnośnie naruszenia praw uczniów, w tym możliwości przemieszczania się przez uczniów po korytarzach szkoły oraz opuszczania budynku szkoły podczas przerw, albowiem skargę w tym zakresie winien rozpoznać właściwy kurator oświaty. Samorządowcy uznali za to za zasadny zarzut nakłaniania przez dyrektor Młynarczyk-Rysak rodziców uczniów do pisania skarg na nauczycieli. – Członkowie połączonych komisji wielokrotnie usłyszeli od rodziców uczniów i innych osób, że „rodzice dostawali instrukcje od dyrekcji szkoły, aby składać pisma (w rozumieniu skargi), dotyczące braku zadowolenia z nauczyciela, co miałoby stanowić podstawę do jego zwolnienia z pracy”.

Komisja antymobbingowa także przesłuchała skarżących, samą dyrektor i jej zastępcę. W toku pracy ustalono, że według niektórych nauczycieli dyrektor publicznie ich krytykowała, wywierała presję m.in. przez „nakłanianie do składania skarg na innych nauczycieli”. „Jeden z nauczycieli podał, że Pani Dyrektor groziła mu utratą prawa do wykonywania zawodu jak się nie zwolni. Nauczyciele podali ponadto, iż działania Pani Dyrektor wywołują u nich stres przed przyjściem do pracy, co skutkuje m.in. tym, że niemal wszyscy nauczyciele spędzają przerwy w swoich klasach i nie korzystają z pokoju nauczycieli, aby uniknąć spotkania z Panią Dyrektor” – czytamy w protokole pokontrolnym komisji.

Komisja antymobbingowa uznała ostatecznie jednak, że w przedmiotowej sprawie bardzo trudne jest jednoznaczne wykazanie, iż doszło do spełnienia wszystkich przesłanek określonych w art. 94 par. 2 kodeksu pracy, który opisuje mobbing.

W międzyczasie do naszej redakcji dotarło pismo podpisane przez 26 pracowników „Piątki” (nauczycieli oraz pracowników obsługi i administracji), którzy stanęli w obronie dyrektor Młynarczyk-Rysak. To ponad połowa szkolnej kadry (są też nauczyciele, którzy także nie zgadzają się z zarzutami wobec dyrektor, ale pod pismem podpisać się nie chcieli). – Chcieliśmy określić swoje stanowisko, które nie jest tożsame z tym prezentowanym przez niewielką część grona. Jako Rada Pedagogiczna stanowczo sprzeciwiamy się przypisywaniu wszystkim pracownikom szkoły miana ofiar mobbingu ze strony dyrektora szkoły – pisali autorzy listu, zapewniając dalej, że nikt z nich „nie był uporczywie i trwale poniżany i zastraszany”. – Nikomu z nas nie grożono utratą pracy ani nie utrudniano wykonywania obowiązków służbowych. Nie zgadzamy się, aby wypowiadano się w naszym imieniu bez naszej zgody – podkreślali w piśmie.

W sprawie odrębne dochodzenie prowadził też Rzecznik Dyscyplinarny dla Nauczycieli przy Lubelskim Kuratorium Oświaty w Lublinie, Delegatura w Chełmie. I jak udało się nam ustalić, po wielotygodniowym badaniu, sprawa została w całości umorzona. W toku czynności wyjaśniających przesłuchano 18 świadków pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. I zebrany materiał dowodowy nie potwierdził żadnych zarzutów kierowanych wobec dyrektor Młynarczyk-Rysak.

Na tym jednak zamieszanie się nie zakończyło. Wątek rzekomego mobbingu wobec pracowników sprawdzała jeszcze Prokuratura Rejonowa w Krasnymstawie, ale, jak poinformował nas burmistrz Daniel Miciuła, sprawę umorzono wobec „braku znamion czynu zabronionego”.

Sylwia Młynarczyk-Rysak mówi dziś „Nowemu Tygodniowi”, że jako dyrektor PSP nr 5 w Krasnymstawie, zgadza się, że każda skarga – niezależnie od jej charakteru – powinna być traktowana z należytą powagą i rzetelnie rozpatrywana.

– Rzetelność ta wymaga jednak opierania się na faktach, zweryfikowanym materiale dowodowym oraz zachowania standardów bezstronności i obiektywizmu. W tego rodzaju sprawach nie ma miejsca na pochopne oceny, emocje ani kierowanie się czynnikami pozamerytorycznymi – komentuje dyrektor Piątki.

W przedmiotowej sprawie skarga została poddana ocenie najpierw na etapie samorządowym, na którym, jak już wspomnieliśmy, w części uznano ją za zasadną. Następnie stała się ona przedmiotem postępowań prowadzonych przez Kuratorium i Prokuraturę, które finalnie zakończyły się umorzeniami. – Jako osoba uczestnicząca w tych postępowaniach mam świadomość, że przebieg czynności wyjaśniających oraz treść składanych w ich toku relacji rodzą istotne pytania dotyczące spójności i rzetelności przedstawianych wersji zdarzeń. Okoliczność ta nabiera szczególnego znaczenia w sytuacji, gdy publiczne oceny i rozstrzygnięcia zapadają przed pełnym i niezależnym wyjaśnieniem sprawy – komentuje Młynarczyk-Rysak. – W tym kontekście naturalne staje się pytanie o relację pomiędzy oceną dokonaną na wstępnym samorządowym etapie postępowania, a późniejszymi ustaleniami właściwych organów prowadzących czynności wyjaśniające, w szczególności wobec braku potwierdzenia zarzutów. Pytanie to dotyczy standardów, jakimi powinny kierować się instytucje publiczne w sprawach wymagających szczególnej rozwagi, odpowiedzialności i powściągliwości w formułowaniu ocen – dodaje.

Na zakończenie dyrektor Piątki zauważa: – Mimo trudnych doświadczeń ostatnich miesięcy pozostaję dumna z całej społeczności naszej szkoły — nauczycieli, uczniów i rodziców — za wzajemne wsparcie, odpowiedzialność i codzienną troskę o naszą „Piątkę”. To dzięki Państwu Publiczna Szkoła Podstawowa nr 5 pozostaje miejscem opartym na szacunku, odpowiedzialności i prawdzie – podsumowuje. (kg)