W stary dom trafiła rakieta. Ruszyła budowa nowego

W Wyrykach-Woli (powiat włodawski) rozpoczęła się długo wyczekiwana budowa nowego domu państwa Wesołowskich. Poprzedni musiał zostać rozebrany, bo trafiła go rakieta. Inwestycja realizowana jest przy wsparciu Ministerstwa Obrony Narodowej, które przejęło pełny nadzór nad pracami i pokrywa koszty budowy nowego budynku.

Dom powstaje w miejscu, starego który został rozebrany. Na placu budowy widać już wyraźne postępy. Wylano fundamenty, a ekipy budowlane rozpoczęły stawianie pierwszych bloczków.

Przypomnijmy, że poprzedni budynek musiał zostać rozebrany w wyniku incydentu związanego z działaniami obrony powietrznej. W dom uderzył pocisk, który – według wciąż niepotwierdzonych oficjalnie informacji – został wystrzelony z polskiego samolotu podczas próby neutralizacji nadlatującego zza wschodniej granicy rosyjskiego drona. Nowy budynek będzie znacząco różnił się od poprzedniego. Zgodnie z projektem powstaje dom murowany, parterowy i zdecydowanie mniejszy niż ten, który uległ zniszczeniu. Takie rozwiązanie ma być bardziej funkcjonalne i dostosowane do potrzeb mieszkańców.

Budowa wzbudza duże zainteresowanie wśród lokalnej społeczności. Postępom prac bacznie przyglądają się sąsiedzi oraz mieszkańcy Wyryk, którzy z ciekawością obserwują, jak będzie wyglądało nowe lokum rodziny Wesołowskich. – Cały nadzór nad inwestycją przejęło Ministerstwo Obrony Narodowej, które odpowiada zarówno za organizację, jak i finansowanie prac. Gmina pozostaje w stałym kontakcie z inwestorem, ale nie prowadzi bezpośrednio tej budowy – podkreśla Bernard Błaszczuk, wójt Wyryk.
Według założeń inwestycja ma zostać zakończona w ciągu kilku najbliższych miesięcy. Do tego czasu rodzina Wesołowskich nadal korzystać będzie z tymczasowego zakwaterowania przygotowanego przez gminę. (bm)