Gmina pod ostrzałem zapytań

W ostatnim czasie do Urzędu Gminy Wojsławice wpływa podejrzanie duża liczba pism z pytaniami i wnioskami o udzielenie informacji publicznej. Wśród pytających jest m.in. posłanka Monika Pawłowska, od niedawna mieszkanka gminy. Pyta m.in., dlaczego nie ma jej na zdjęciach z gminnych uroczystości. Wiele pism – co ciekawe, ich autorami nie są mieszkańcy gminy – to jednak rozbudowane wystąpienia, na których przygotowanie odpowiedzi zajmuje mnóstwo czasu. – To dezorganizuje pracę urzędu i odciąga pracowników od codziennych obowiązków, ale trudno – wzdycha wójt Bartłomiej Szajner.

Bartłomiej Szajner, który jest wójtem od dwóch miesięcy, a wcześniej przez rok zajmował stanowisko wicewójta, przyznaje, że liczba wniosków o udostępnienie informacji publicznej w ostatnich miesiącach lawinowo wzrosła, a konieczność odpowiadania na nie dezorganizuje pracę urzędu.

– Pracownicy, zamiast realizować bieżące zadania, takie jak przygotowywanie projektów, muszą koncentrować się na udzielaniu odpowiedzi. Niektóre wnioski o informację publiczną są bardzo rozbudowane, zajmują 20 czy 30 stron i wymagają sięgnięcia do archiwów. Udzielenie takich odpowiedzi to praca na kilka tygodni. Warto dodać, że są to pisma kierowane nie przez mieszkańców naszego regionu, tylko np. przez osoby z drugiego końca województwa – podkreśla wójt.

Odpowiedzi na wszystkie wnioski udzielane są zazwyczaj w terminie 14 dni. Zdarzają się jednak sytuacje, w których termin ten musi zostać wydłużony ze względu na pracochłonność odpowiedzi. Wójt dodaje, że ma wątpliwości co do charakteru części zapytań, np. tego, czy odpowiadanie na nie rzeczywiście leży w interesie publicznym, i w związku z tym zasięgał opinii prawnych. Ponadto w urzędzie odbywają się kontrole Państwowej Inspekcji Pracy i ZUS. Kontrola ZUS była planowa, a kontrola PIP, jak zakłada włodarz gminy, była efektem zgłoszenia.

Jak słyszymy w gminie, zdecydowana większość pism z wnioskami o udostępnienie informacji publicznej pochodzi od osób spoza gminy, a liczne zapytania i wnioski do UG kieruje także posłanka Monika Pawłowska, która od niedawna jest mieszkanką gminy Wojsławice. Jej mąż, Jędrzej Halerz, rywalizował z Szajnerem o urząd wójta gminy. Część jej zapytań, jak słyszymy w urzędzie, dotyczy m.in. nieobecności na fotografiach z wydarzeń gminnych czy zasad zapraszania na uroczystości.

Posłanka, pytana o sprawę, wskazuje, że jej aktywność mieści się w standardowych działaniach poselskich.

„Ze zdziwieniem przyjęłam informację, że do gminy Wojsławice kieruję dużą liczbę zapytań i pism. Liczba pism kierowanych przeze mnie do Urzędu Gminy Wojsławice nie odbiega od standardowych prowadzonych przeze mnie kontroli oraz wysyłanych pism do innych samorządów. Od początku roku wysłałam 10 pism do wójta gminy Wojsławice i jedno do przewodniczącego rady, łącznie w pięciu sprawach. Część to odpowiedzi na pisma otrzymane od wójta, prawie połowa dotyczy dyżuru poselskiego. Daje to praktycznie dwa pisma miesięcznie. Nigdy nie spotkałam się z sytuacją, że jakikolwiek samorządowiec skarżył się na współpracę ze mną lub nieprawidłowy przebieg kontroli poselskiej. Te wydarzenia są ściśle określone w ustawie i KPA – wszystkie zawsze odbywają się zgodnie z prawem. Niestety, z ubolewaniem stwierdzam, że współpraca z wójtem gminy Wojsławice jest trudna. Nie jestem zapraszana na żadne uroczystości, mimo że oprócz bycia posłem jestem także mieszkańcem gminy. W oficjalnych relacjach na portalach gminy pomija się moją obecność. To zachowanie niegodne urzędu wójta gminy i nielicujące z jego powagą” – przekazała nam posłanka, załączając do odpowiedzi korespondencję z władzami gminy.

W jednym z pism posłanka wnioskowała o informowanie jej o wydarzeniach gminnych oraz uwzględnianie jej na listach zaproszonych gości. Zwracała także uwagę na brak jej osoby w fotorelacjach z uroczystości, w których uczestniczyła. Posłanka pytała również o okoliczności koncertu Jacka Kawalca, który wystąpił na konwencji wyborczej B. Szajnera. Zwracała się także z wnioskiem o udostępnienie miejsca, w którym mogłaby pełnić dyżur poselski.

Złożyła również wniosek do przewodniczącego rady gminy o wygaszenie mandatu radnego Grzegorza Łosia, wskazując na możliwy konflikt interesów związany z jego działalnością w radzie nadzorczej Banku Spółdzielczego w Wojsławicach, obsługującego gminę. Gdyby jego mandat faktycznie został wygaszony, choć z powodu wskazanego przez posłankę raczej nie ma ku temu podstaw, w okręgu wyborczym Nowy Majdan musiałyby się odbyć wybory uzupełniające do rady gminy. (red)

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco!

Herb gmina Wojsławice
Wiadomości lokalne

gmina Wojsławice

Wszystkie artykuły z: gmina Wojsławice
Najnowsze Wydanie
2026-11-02 Nowy Tydzień tygodnik lokalny
5,00zł Kup Gazetę