Grzybiarze gubią się na potęgę

Grzybobranie to narodowy sport Polaków. Lasy powiatu włodawskiego obfitują w borowiki, podgrzybki, czy rydze więc stają się celem dla miłośników grzybobrania z całej Lubelszczyzny. Niestety, wielu z nich przeceniaswoje umiejętności, czy formę fizyczną i gubi się w lesie. Dotyczy to przede wszystkim osób starszych.

Tylko w piątek (18 września) włodawscy policjanci otrzymali dwa zgłoszenia dotyczące zaginięć w lesie. – Pierwsze dotarło od mieszkanki Lublina, która przyjechała z mężem w okolice Grabniaka (gm. Urszulin) na grzybobranie – mówi Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. – W pewnym momencie straciła z oczu 87-letniego mężczyznę. Przestraszona zadzowniła na policję.

Na szczęście po niedługim czasie mężczyzna odnalazł się cały i zdrowy. Drugie zgłoszenie tego samego dnia otrzymaliśmy od Straży Granicznej, która poinformowała nas o zaginięciu mieszkańca Świdnika. Człowiek ten również wybrał się na grzyby i także zabłądził w lesie. Odnalazł się tego samego dnia w okolicach Wołczyn (gm. Włodawa) na leśnej przecince pod linią elektryczną – dodaje pani rzecznik. Kolejny raz policjanci i strażnicy leśni zostali postawieni na nogi w środę (23 września). – Na komendę zadzwonił grzybiarz z gminy Krasnystaw, który zgubił się w lesie w okolicach Luty (gm. Włodawa) – kontynuuje Tadyniewicz.

– Całe szczęście posiadał przy sobie naładowany telefon i mógł powiadomić nas o sytuacji. Na miejsce od razu został wysłany dzielnicowy sierż. szt. Marcin Nowicki, który przez całą drogę dojazdu rozmawiał z zagubionym. Policjant uspokajał mężczyznę i ustalał miejsce jego dokładnego przebywania. Dzielnicowy wraz z Komendantem Straży Leśnej w Sobiborze i strażnikiem leśnym dotarli do miejsca, w którym znajdował się 70-latek. Mężczyzna nie potrzebował pomocy medycznej. Te przypadki pokazują, jak łatwo stracić orientację w nieznanym terenie.

Dlatego apelujemy o rozwagę i ostrożność do wszystkich amatorów leśnych wypraw. Przede wszystkim zawsze trzeba zabrać ze sobą naładowany telefon komórkowy, żeby w razie zagubienia skontaktować się ze służbami. Do lasu najlepiej nie wybierać się w pojedynkę, informować swoich bliskich o dokładnym miejscu przebywania oraz godzinie powrotu. Nie wolno też zapominać o ubraniu dostosowanym do szybko zmieniającej się pogody oraz posiłkach i wodzie w przypadku dłuższego pobytu w lesie – przestrzega pani rzecznik. (bm)