Helikopter na cenzurowanym

Pasażerowie, którzy z pokładu śmigłowca podziwiali Jezioro Białe i jego okolice, są zachwyceni. W przeciwieństwie do większości wczasowiczów i lokalnych przedsiębiorców, którzy narzekają na okropny hałas, który generuje nisko latająca maszyna.

Od jakiegoś czasu w Okunince nad Jeziorem Białym stacjonuje niewielki śmigłowiec. Codziennie po nawet kilkanaście razy wzbija się w niebo. Oczywiście maszyna lata w celach komercyjnych. Za podziwianie widoku jeziora z lotu ptaka trzeba zapłacić 300 zł za osobę. Zainteresowanie klientów jest duże, więc śmigłowiec do pierwszych lotów wzbija się nawet przed godziną 8 rano, czym doprowadza do furii odpoczywających letników. Zadowoleni nie są też ekolodzy, bo głośna maszyna przepłoszyła z okolicy większość ptactwa.

Co najciekawsze, by zorganizować tego typu usługę, nie wymagane są żadne pozwolenia ze strony miejscowych urzędów. Przewoźnik musi mieć oczywiście odpowiedni certyfikat wydany przez Urząd Lotnictwa Cywilnego, ale do prowadzenia takiej działalności nie musi się rejestrować np. w starostwie powiatowym czy Urzędzie Gminy, na terenie której takie usługi świadczy.

Do Urzędu Lotnictwa Cywilnego zostały wysłane zapytania, czy organizator lotów widokowych w Okunince może legalnie prowadzić taką działalność. Odpowiedzi jeszcze nie ma.

(bm, Fot. Czesław Danilczuk)