Inwestują w kulturę

W Muzeum – Zespole Synagogalnym nie siedzą z założonymi rękami i nie czekają na powrót zwiedzających tylko składają wnioski. W ostatnich dniach placówka dostała 600 tys. zł ministerialnej dotacji, a na rostrzygnięcie czekają kolejne projekty opiewające na 17 milionów.

– Wprawdzie ludzi mamy mało, ale chęci są wielkie – mówi o swojej załodze Anita Lewczuk vel Leoniuk, dyrektor włodawskiego Muzeum – Zespołu Synagogalnego. I trudno się z tym nie zgodzić, patrząc na efekty ich pracy. Tylko w ostatnich dniach placówka otrzymała dotację na sześć dużych projektów miękkich. – Najwięcej, bo aż 210 tysięcy, otrzymaliśmy na projekt „Getto we Włodawie – zapomniana karta historii II” – tłumaczy pani dyrektor. – Zauważyliśmy, że coraz mniej osób pamięta czy wie, że w naszym mieście istniało getto żydowskie, a dzięki tym pieniądzom upamiętnimy ten fakt.

Założenie jest takie, że zorganizujemy konkurs czy plebiscyt skierowany do wszelkiego rodzaju artystów, którzy w swoich pracach udokumentują tamte wydarzenia. Oprócz tego będą warsztaty, konferencje i koncerty. Niemal 170 tysięcy udało nam się pozyskać na organizację Festiwalu Trzech Kultur. Od razu zastrzegam, że będzie to impreza stacjonarna, no chyba że na organizację nie pozwoli nam sytuacja epidemiologiczna.

Na tę chwilę jednak przygotowujemy festiwal w niezmienionej formie z tą różnicą, że część wydarzeń czy koncertów będzie relacjonowana czy streamingowana w sieci, na co zresztą zdobyliśmy oddzielne środki. Za 75 tysięcy zmodernizujemy wystawę stałą „Judaika Włodawska”, a 55 tysięcy przeznaczymy na warsztaty i spotkania poświęcone językom pogranicza, co odbywa się już od dwóch lat przy okazji Festiwalu Trzech Kultur.

Ten ostatni projekt zakłada też stworzenie multimedialnej platformy z mapą powiatu włodawskiego, na którą będzie się można zalogować i np. dodać do słownika ciekawe lub zapomniane słowo. Kto umieści ich najwięcej, zdobędzie ciekawe nagrody. Myślę, że to bardzo fajna inicjatywa, z której skorzystają nie tylko nauczyciele, poloniści, czy edukatorzy, ale też i zwykli mieszkańcy – dodaje Lewczuk vel Leoniuk.

Te 600 tysięcy złotych pozwalają w istotny sposób wzbogacić ofertę muzeum i zachęcić do odwiedzenia turystów. Ale to nie koniec, bo w trakcie oceny są też trzy projekty tzw. twarde, czyli inwestycyjne. Dwa z nich o wartości 2 i 4 mln muzeum złożyło do Regionalnego Programu Operacyjnego, zas trzeci – opiewający aż na 11 mln – do funduszy norweskich. Wszystkie będą przeznaczone na remonty i udoskonalenie obiektu. (bm)