Jeden dzień, pięć kolizji

Wystarczyło, by zrobiło się cieplej, a na drogach powiatu krasnostawskiego powiało grozą. Tylko w jeden dzień (10 czerwca) doszło tu do sześciu kolizji. Na szczęście, poza jednym zającem, nikt nie ucierpiał.

Do najgroźniejszego zdarzenia doszło przed godziną 16.00 na drodze krajowej nr 17 w Izbicy (na zdjęciu). – Jadący samochodem marki renault, 56-letni mieszkaniec gminy Kraśniczyn, nie dostosował prędkości do warunków drogowych i na zakręcie wyniosło go na przeciwny pas doprowadzając do zderzenia z pojazdem ciężarowym marki man – mówi Jolanta Babicz, rzecznik prasowy KPP w Krasnymstawie. 56-latek trafił do szpitala, ale okazało się, że nic poważnego mu się nie stało. Żadnych obrażeń nie odniósł też 36-latek jadący MAN-em. Przez jakiś czas droga nr 17 była zablokowana.

Ok. 21.00 do kolizji doszło w Bończy (gmina Kraśniczyn). 21-latek jadący volkswagenem zderzył się z zającem, który nagle wbiegł na drogę. Mężczyźnie nic się nie stało, zwierzę miało mniej szczęścia. Wcześniej (ok. 18.00) w Boruniu (gmina Siennica Różana), jadący skodą 44-latek z powiatu zamojskiego chciał skręcić w lewo, ale nie zauważył, że w tym momencie wyprzedza go peugeotem 36-latek z Siennicy Różanej. – Doszło do zderzenia pojazdów, a peugeot dodatkowo wbił się w drzewo. Na szczęście i tym razem nikomu nic się nie stało – informuje Babicz.

Groźnie było też w Siennicy Nadolnej gdzie skręcający peugeotem na Cukrownię 63-latek z gminy Krasnystaw potrącił prawidłowo jadącego rowerzystę (mężczyznę w wieku 41 lat z Krasnegostawu). Cyklista trochę się poobijał, kierowca peugeota został ukarany mandatem.

Tego samego dnia w Suchodołach (gmina Fajsławice) 23-latek z Włodawy jechał za szybko motocyklem. – Na łuku drogi stracił panowanie nad jednośladem i się przewrócił, nic groźnego mu się jednak nie stało – informuje rzecznik krasnostawskiej policji.

(k, fot. OSP KRSG Izbica)