Mariusz Grams jako jedyny głosował przeciwko przyjęciu przez Radę Miasta Rejowiec Fabryczny budżetu na 2026 rok. Jak zapewnia, nie na złość burmistrzowi, czy by się wyróżnić, ale dlatego, że przyjęty plan dochodów i wydatków jest w jego ocenie nierealny, a część kwot wzięta z sufitu, byle by spiąć budżet.
Przed tygodniem pisaliśmy o przyjęciu budżetu miasta Rejowiec Fabryczny na 2026 rok oraz Wieloletniej Prognozy Finansowej na lata 2026-2029. Za budżetem zagłosowało 9 radnych, a od głosu wstrzymali się radny Krzysztof Kister oraz radna Henryka Wiśniewska. Za przyjęciem WPF było 10 radnych, a H. Wiśniewska wstrzymała się od głosu. Przeciwko obydwu uchwałom zagłosował radny Mariusz Grams. Do rady wszedł z listy KWW Wspólnota wspierającego Stanisława Bodysa, który przegrał wybory na burmistrza z Gabrielem Adamcem. Jak zapewnia to nie miało jednak żadnego znaczenia przy głosowaniu, a wyłącznie to, że mogąc sobie pozwolić na niezależność i realnie odpowiedzialnie oceniający te dokumenty nie mógł podnieść za nimi ręki.
– Chciałbym się odnieść do obu uchwał oraz wypowiedzi Skarbnika Miasta, który stwierdził podczas obrad, że w uchwale budżetowej wpisał mocno zaniżone wydatki, a także wypowiedzi Burmistrza, że cieszy go pozytywna opinia Regionalnej Izby Obrachunkowej w Chełmie nt. WPF na lata 2026-2029 oraz projektu budżetu miasta na 2026 rok, w której po raz pierwszy od lat nie ma zastrzeżeń, uwag i zaleceń. Regionalna Izba Obrachunkowa faktycznie wydała opinię pozytywną i bez zaleceń. Burmistrz Gabriel Adamiec określił ją mianem „laurki” dla prac budżetowych urzędu, przypominając, że w poprzednich latach nie było to regułą. Trudno jednak mówić o realnej pochwale w sytuacji, gdy wiele pozycji budżetowych w trakcie roku będzie wymagało doszacowania – podkreśla radny Grams.
Zdaniem radnego Gramsa problem polega jednak na tym, że część zaplanowanych dochodów i wydatków jest nierealna już na etapie uchwalania budżetu.
– Jaka byłaby opinia Regionalnej Izby Obrachunkowej, gdyby burmistrz wpisał do projektów uchwał rzeczywiste dane, zarówno po stronie dochodów, jak i wydatków? – pyta radny.
Zwraca uwagę, że w WPF na lata 2026-2029 zaplanowano wydatki bieżące na 2026 rok o ponad 2 mln zł niższe od przewidywanego wykonania tych wydatków w 2025 roku. Ciekawe, w jaki sposób burmistrz zamierza to osiągnąć? W budżecie miasta na 2026 rok zapisano jako dochody z gospodarki odpadami komunalnymi kwotę 1 661 000 zł. Przy stawce 37 zł od osoby (37 zł x 3251 osób w systemie x 12 miesięcy ) wychodzi kwota 1 443 444 zł, odliczając 60 000 zł (ulga za kompostowanie), co daje łączną kwotę dochodów z tego tytułu w wysokości 1 383 444 zł. Jak widać realne dochody z opłat „śmieciowych” w 2026 roku mogą być niższe od zaplanowanych w budżecie miasta o kwotę 277 000 zł. Dochody w tym dziale pochodzą tylko z wpłat mieszkańców i o taką kwotę zostały zawyżone, a w konsekwencji są nierealne do wykonania. Burmistrz twierdzi że w 2026 roku nie planuje podwyżki opłat za odpady – wskazuje radny Grams.
Podczas tej samej sesji dokonano także zmian w budżecie miasta na 2025 rok, przedstawiając przewidywane wykonanie wydatków na dzień 31 grudnia 2025 r. W przypadku domów pomocy społecznej było to 699 600 zł, a obsługi długu – 735 000 zł. Tymczasem w budżecie na 2026 rok zaplanowano na te cele odpowiednio 498 000 zł oraz 435 000 zł.
– Tylko w tych dwóch rozdziałach wydatki zostały zaniżone o około 500 tys. zł w porównaniu do wykonania roku poprzedniego – wylicza Grams. – Na tych przykładach jasno widać, że uchwalony zdecydowaną większością głosów przez radnych budżet miasta na 2026 rok jest w niektórych obszarach nierealny, część zaplanowanych wydatków i dochodów jest wzięta z sufitu i jest po prostu fikcją, a do WPF na lata 2026-2029 wpisano nieprawdziwe dane. (w)






























