Kłusownik groził myśliwemu

Dozór policyjny dostał 40-latek z gminy Żmudź, podejrzany o kłusownictwo i groźby pod adresem myśliwego. Mężczyzna został nakryty na próbie ustrzelenia sarny.

O tym, że w piątkowy wieczór (15 maja) w lesie grasuje kłusownik z bronią, dyżurny chełmskiej komendy otrzymał dwie informacje. Najpierw przyczajonego w zaroślach i szykującego się do ustrzelenia sarny mężczyznę zauważyli przejeżdżający przez las dwaj myśliwi. Na ich widok kłusownik schował broń. Potem zniknął, spłoszony, a niedługo później w innej części lasu napotkał kolejnego myśliwego. Wściekły, że psują mu nielegalne polowanie uniósł broń i zaczął grozić tamtemu.

– Skierowani na miejsce policjanci zatrzymali w związku z tą sprawą 40-letniego mieszkańca gminy Żmudź. W miejscu jego zamieszkania zabezpieczyli też karabinek pneumatyczny, którym najprawdopodobniej się posługiwał. Usłyszał już zarzuty naruszenia zasad wykonywania polowania i gróźb. Został też doprowadzony do prokuratury, gdzie orzeczono wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. Grozi mu kara do pięciu lat pozbawienia wolności – informuje podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie. (pc)