Koszmarny klient stanie przed sądem

Za tzw. kradzież zuchwałą i grożenie śmiercią właścicielowi osiedlowego sklepu oraz jego rodzinie Jarosław M. niebawem odpowie przed sądem. Akt oskarżenia przeciwko 32-latkowi prokuratura ma już gotowy.

Od pewnego czasu przychodził do sklepu, zaczepiał i straszył klientów. Pił przed wejściem, chociaż właściciele lokalu go przeganiali i tłumaczyli, że jest zakaz spożywania alkoholu na terenie sklepu oraz bezpośrednio przed nim. W końcu, 19 maja ub. r., w trakcie którejś z takich „przepychanek” koszmarny klient zaczął wykrzykiwać, że zabije właściciela osiedlowego sklepiku, jego córkę oraz żonę i spali lokal. Na dowód swoich słów agresor zerwał dwie zamontowane kamery monitoringu i cisnął nimi w trawę.

Pokrzywdzeni złożyli zawiadomienie w komendzie, a Jarosław M. został zatrzymany. Usłyszał zarzuty kierowania gróźb i otrzymał zakaz kontaktowania się z właścicielami oraz zbliżania do ich sklepu. Mimo to, 5 czerwca ub. r., przyszedł dwukrotnie. Za drugim razem, około godz. 22, był pijany, więc ekspedientka odmówiła mu sprzedania piwa. Wściekł się, chwycił z półki butelkę Perły i 3 paczki chipsów, po czym wyszedł „okazując wyzywającą i lekceważącą postawę” wobec kobiety.

Pokrzywdzeni oszacowali wartość szkód na 16 zł, a prokurator rozszerzył zarzuty wobec M. o tzw. kradzież zuchwałą, za którą grozi od 6 miesięcy do nawet 8 lat więzienia. M. tłumaczył się wypitym alkoholem, nie pamiętał co robił. Postępowanie zakończyło się właśnie skierowaniem do sądu aktu oskarżenia przeciwko niemu. (pc)