Koszty referendum

Radni z gminy Kamień przeznaczyli 12 tys. zł na organizację referendum w sprawie odwołania wójta Romana Kandziory. Niektórzy nie chcieli tego robić, ale nie mieli wyjścia. Gmina ma obowiązek sfinansować głosowanie.

Jednym z najważniejszych punktów środowej sesji Rady Gminy Kamień było uchwalenie zmian w budżecie gminy. W tym punkcie radni głosowali m.in. za sfinansowaniem referendum w sprawie odwołania wójta Romana Kandziory, zaplanowanego na 1 października br. Wielu radnych z dezaprobatą kręciło na to głowami. Początkowo przeznaczono na to 10 tys. zł. Okazało się, że to nie wystarczy i trzeba dołożyć jeszcze 2 tys. zł. Niektórzy szeptali, że referendum to dla gminy niepotrzebny wydatek w sytuacji, gdy wybory samorządowe już za rok. Ale gmina ma obowiązek sfinansować referendum. Dwanaście tysięcy złotych zostanie przeznaczone na wynagrodzenia dla 42 osób wchodzących w skład pięciu obwodowych i jednej gminnej komisji referendalnej. Część pieniędzy już wydano na dostarczone za pośrednictwem Poczty zawiadomienia, które trafiły do 1150 gospodarstw domowych. Do tego dochodzą koszty obsługi internetowej. Krajowe Biuro Wyborcze zapewnia karty, na których mieszkańcy będą mogli oddawać głosy w referendum.
– Tych pieniędzy nikt nam nie zwróci – stwierdził krótko podczas środowej sesji wójt Kandziora. (mo)