Od początku roku do końca września w chełmskich sklepach klienci kupili ponad 344 000 „małpek”, czyli małych buteleczek z wysokoprocentowym alkoholem. To daje prawie 1300 flaszeczek dziennie i prawie 6 na głowę przeciętnego mieszkańca. Relatywnie jeszcze więcej „małpek” sprzedaje się w gminie Dorohusk i Wojsławice, a na drugim biegunie są Dubienka i Leśniowice.
Takie wyliczenia pozwala sporządzić opublikowane niedawno przez Ministerstwo Finansów zestawienie wpływów do gminnych kas z tzw. podatku od „małpek”, czyli alkoholu sprzedawanego w butelkach o pojemności do 300 ml, za okres od stycznia do końca września 2025 roku. Zgodnie bowiem z obowiązującymi od 2021 roku przepisami połowa wpływów z podatku od „małpek” trafia do budżetów gmin z przeznaczeniem na profilaktykę antyalkoholową, a pozostałe 50 procent zasila Narodowy Fundusz Zdrowia (w uproszczeniu to po 1 złotówce dla gminy i dla NFZ od każdej buteleczki o pojemności 100 ml). Nie można jednak traktować tych danych statystycznych wprost, jako ranking wskazujący, mieszkańcy, której gminy spożywają najwięcej „małpek”. Różna jest bowiem liczba sklepów z alkoholem przypadających na mieszkańca danej gminy, a w niektórych nie ma wielkopowierzchniowych marketów, gdzie „małpek” sprzedaje się najwięcej i do których na zakupy przyjeżdżają mieszkańcy ościennych gmin. Śmiało można jednak wysnuć wniosek, że liczba wypijanych „małpek” jest porażająca, a zdaniem specjalistów to świadectwo rosnącej liczby osób mających problem z alkoholem.
W przeliczeniu na głowę
Wpływy z tytułu „podatku od małpek” do budżetu miasta Chełm za trzy pierwsze kwartały 2025 roku wyniosły aż 344 072,19 zł, co – przy założeniu, że dominują butelki 100 ml – oznacza sprzedaż około 344 tysięcy „małpek”, czyli średnio ponad 38 tys. miesięcznie i prawie 1300 dziennie. W przeliczeniu na liczbę mieszkańców (ok. 56 tys.) daje to ok. 6 małpek kupionych na osobę. Odliczając od tego dzieci i osoby wiekowe liczba kupowanych w Chełmie małpek na głowę „robi wrażenie”.
Wśród gmin powiatu chełmskiego największe wpływy „od małpek” odnotowała gmina Chełm, gdzie sklepy sprzedały ich około 41,7 tys. (wpływy do budżetu gminy 41 765,40 zł), czyli ok. 152 dziennie. Jednak w przeliczeniu na liczbę mieszkańców (ok. 15 tys.) wynik nie jest już tak imponujący i daje około 2,7 „małpki” na osobę. Znacznie wyżej plasuje się gmina Dorohusk, która zanotowała wpływy 37 326,53 zł, czyli sprzedaż ponad 37 tys. butelek, ale w przeliczeniu na liczbę mieszkańców (ponad 5,9 tys.) daje to około 6,3 „małpki” na głowę – najwięcej w całym powiecie chełmskim. Niemal „dorównuje” jej gmina Wojsławice. Choć w okresie od stycznia do września 2025 r. sprzedano tu sporo mniej, bo ok. 22,1 tys. „małpek” (wpływy 22 155,90 zł), to w przeliczeniu na liczbę mieszkańców (ok. 3,5 tys.) również wychodzi około 6,3 „setki” per capita.
Tuż za podium jest miasto Rejowiec Fabryczny, gdzie wpływy z opłaty „małpkowej” wyniosły 23 665,02 zł, czyli sprzedano ponad 23,6 tys. buteleczek. Przy populacji nieco ponad 4 tys. mieszkańców daje to 5,8 „małpki” na osobę. Kolejne w rankingu są gminy Siedliszcze i Białopole. W Siedliszczu do budżetu trafiło 27 671,45 zł, co odpowiada sprzedaży ok. 27,6 tys. butelek. Przy około 6,4 tys. mieszkańców daje to ok. 4,3 „małpki” na głowę. W Białopolu sprzedano około 12,5 tys. „małpek” (wpływy 12 584,87 zł), co przy ok. 2,8 tys. mieszkańców oznacza 4,4 buteleczki na osobę.
W pozostałych gminach sprzedaż „małpek” jest mniej więcej na zbliżonym poziomie. W gminie Rejowiec sprzedano ponad 21 tys. takich buteleczek (wpływy 21 048,63 zł), co daje około 3,5 „małpki” na mieszkańca. W Rudzie-Hucie – ok. 13,5 tys. (13 504,07 zł), co przekłada się na 3,1 „małpki” na osobę. W Sawinie sprzedano ponad 20 tys. flaszeczek (20 192,95 zł), czyli średnio 3,8 na mieszkańca. Na terenie gminy Rejowiec Fabryczny sprzedano niespełna 14 tys. buteleczek (13 858,82 zł), co daje 3,5 na głowę. W gminie Kamień – 12,7 tys. sztuk (12 764,53 zł), czyli 3,1 na osobę. W Żmudzi – ponad 12 tys. butelek (12 044,81 zł), co daje 3,9 „małpki” per capita. W gminie Wierzbica sprzedano około 12 tys. „małpek” (wpływy 12 029,05 zł) – to ok. 2,4 na mieszkańca. W Dubience – ok. 8 tys. (8 013,52 zł), co odpowiada około 3,5 buteleczki na osobę.
Najmniej z „małpek” ma gmina Leśniowice. W ciągu trzech pierwszych kwartałów 2025 roku wpływy do budżetu z tego tytułu wyniosły 2,4 tys. zł (co oznacza, że sprzedano tu 2,4 tys. buteleczek). Przy liczbie mieszkańców wynoszącej nieco ponad 3,3 tys. daje to mniej niż jedną „małpkę” na osobę – dokładnie około 0,7 buteleczki w przeliczeniu na mieszkańca. Czy to oznacza, że mieszkańcy Leśniowic są aż takimi abstynentami? Pewnie nie do końca. W gminie funkcjonuje tylko kilka sklepów z alkoholem i nie ma żadnego sieciowego dyskontu. (w)






![Patriotycznie w Łopienniku [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2025/12/patriotycznie-i-bez-wojen-4-218x150.jpg)


























