Mondi zamyka zakład w Brzeźnie. 160 osób na bruk

To jedna z najgorszych informacji z ostatnich miesięcy. Z końcem września 2026 roku zakończy działalność zakład Mondi w Brzeźnie (gmina Dorohusk). Decyzja oznacza zwolnienia dla ponad 160 pracowników. Ludzie są w szoku, a chełmscy radni wytykają sobie, kto, co zrobił albo czego nie zrobił w tej sprawie i w przypadku likwidacji innych miejsc pracy w przeszłości.

Mondi Dorohusk należy do międzynarodowej Grupy Mondi, która zatrudnia około 22 tysięcy pracowników w 30 krajach. Zakład w Brzeźnie to jeden z większych pracodawców w regionie. Produkuje opakowania, etykiety, folie oraz taśmy a także oferuje usługi konfekcjonowania i pakowania. Zakład, który jest jednym z największych producentów tego typu wyrobów w województwie lubelskim, ma zostać zamknięty. Przed tygodniem gruchnęła wiadomość o likwidacji i zwolnieniach całej załogi.

– Nikt się tego nie spodziewał. Zostaliśmy zaskoczeni tą decyzją – mówi nam jeden pracowników.

Zgodnie z planem, który przedstawiono załodze, produkcja ma zostać wygaszona, maszyny wyłączone, a zakład przestanie funkcjonować z dniem 30 września 2026 roku. Pracę straci cała załoga, czyli ponad 160 osób.

Zamknięcie zakładu w Brzeźnie to podobno część szerszych zmian w grupie Mondi. Firmamon prowadzi restrukturyzację działalności. W branżowych mediach można znaleźć informacje o wcześniejszym zamknięciu zakładów m.in. w Turcji, Niemczech i na Węgrzech. „Kontynuujemy realizację ukierunkowanych inicjatyw redukcji kosztów z konkretną misją: zwiększeniem wydajności, eliminacją mniej istotnych działań oraz wzmocnieniem kluczowych, generujących przychody obszarów działalności. Tam, gdzie było to uzasadnione, zwiększyliśmy zatrudnienie, aby wesprzeć projekty rozbudowy mocy produkcyjnych i odpowiedzieć na wyższy popyt ze strony klientów oraz usprawniliśmy strukturę ogólną i zatrudnienie operacyjne. W ciągu ostatnich 12 miesięcy zmniejszyliśmy liczbę pracowników o około 1000 osób, co wynikało z większej wydajności naszych operacji, zamknięć zakładów oraz 13 proc. redukcji biur usług wspólnych. Trzy ostatnio ogłoszone zamknięcia zakładów spowodują dalszą redukcję zatrudnienia o około 200 osób” – podał portal opakowania.pl na podstawie raportu Mondi za 2025 rok.

– Powiedziano nam, że nie opłaca się inwestować w nasz zakład w Brzeźnie, że modernizacja byłaby zbyt kosztowna. Zamiast tego rozwijane mają być inne zakłady – mówią pracownicy. W Polsce chodzi m.in. o Mszczonów, w który Mondi znacząco inwestuje.

Dla gminy i okolic zamknięcie zakładu to poważny cios. Mondi jest nie tylko jednym z większych pracodawców w regionie, ale też znaczącym płatnikiem podatków dla Dorohuska. Do budżetu gminy trafia rocznie około pół miliona złotych z samego podatku od nieruchomości, na których prowadzona jest działalność firmy w Brzeźnie.

Wojciech Sawa, wójt Dorohuska, mówi, że to dla wszystkich szok, bo nie było żadnych sygnałów wskazujących, żeby w firmie działo się coś niepokojącego. – Od lat prosperuje bardzo dobrze. To największy zakład produkcyjny na terenie naszej gminy i, pomijając miasto Chełm, największy w powiecie. Gmina przeżyje utratę podatków. Ale współczuję ludziom, którzy pracowali tam przez lata. To nie tylko mieszkańcy naszej gminy, ale także sąsiednich i Chełma – mówi wójt.

– Mieszkamy na wschodzie Polski, w powiecie z jednym z najwyższych wskaźników bezrobocia. Wydawało się nam, że mamy stabilną pracę w dużej i dobrze prosperującej firmie. Może zarobki nie były najwyższe, ale nigdy nie było problemów z wypłatą pensji Trudno nam się pozbierać po tej informacji. Gdzie my znajdziemy inną pracę? – mówią zszokowani ludzie.

Pracownicy podkreślają, że firma do tej pory była rzetelnym pracodawcą. Wynagrodzenia wypłacano terminowo, pojawiały się premie. Tym większym zaskoczeniem była decyzja o zamknięciu. – Przecież nie przynosiliśmy strat – mówią.

Nie ma oficjalnego komunikatu firmy w sprawie zakładu w Brzeźnie. Ale wszyscy wiedzą, że zwolnienia mają objąć całą załogę, ponad 160 osób. W komfortowej sytuacji są tylko pracownicy w tzw. wieku chronionym, czyli tym którym zostało niewiele do emerytury, bo im firma wypłaci całość „brakujących” pensji. Pozostałym pracownikom zaproponowano rekompensaty za skorzystanie z programu dobrowolnych odjeść m.in. po 20 tys. zł dla tych, którzy przepracowali w firmie co najmniej 3 lata.

– I co mi przyjdzie z tych pieniędzy? Gdzie ja znajdę pracę w Chełmie? – pyta jeden z nich. Zaczynał jeszcze w Tek-Polu, który w Brzeźnie założyli dwaj chełmscy przedsiębiorcy. To od nich Mondi odkupiło zakład w 2002 roku, bardzo rozwinęło, postawiło nowe hale a teraz jedną decyzją zarządu koncernu zamknie zakład w Brzeźnie.

Chełmscy radni reagują

Sprawa stała się powodem internetowej konfrontacji między dwoma chełmskimi radnymi – potencjalnymi kandydatami na prezydenta Chełma w najbliższych wyborach samorządowych.

Zaczął wiceprzewodniczący rady miasta Kamil Błaszczuk (Chełmianie): Dramat dzieje się pod Chełmem. Firma Mondi zamyka jedną ze swoich fabryk. Przynajmniej 166 osób straci pracę. 166 rodzin zostaje z ogromną niepewnością. Zapytałem wczoraj kolegę radnego Łukasza Krzywickiego, który jednocześnie pełni funkcję pełnomocnika Wojewody Lubelskiego ds. Przedsiębiorczości, o jego działania w tej sprawie. O działania rządu, który powinien interweniować. Niestety, nie uzyskałem żadnej merytorycznej odpowiedzi. Jedynie rozmywanie tematu. – Nie zostawimy tej sprawy. Dla lokalnej gospodarki i rynku pracy to jest dramat. Będziemy domagać się dialogu z właścicielem firmy i zabezpieczenia odpraw dla pracowników – zakończył Błaszczuk.

Na post zareagował wywołany do tablicy Łukasz Krzywicki (KO) : Panie Radny Kamil Błaszczuk,

z prawdziwą przyjemnością patrzę, jak nagle obudziła się w Panu troska o miejsca pracy w regionie.

Tylko jakoś dziwnie nie pamiętam, żeby Pan w 2021 r. ruszył palcem w sprawie likwidacji Tesco przy Lwowskiej w samym Chełmie. Nie przypominam sobie też Pana heroicznej postawy, gdy w 2022 r. likwidowano SPIN – spółdzielnię, która dawała pracę dziesiątkom osób niepełnosprawnych i produkowała kultowe Agarki. Gdy wtedy o to pytałem – nie mieliście nic do powiedzenia.

A teraz, gdy międzynarodowy koncern Mondi w ramach swojej globalnej restrukturyzacji likwiduje zakład w Brzeźnie (gmina Dorohusk, a nie miasto Chełm) – Pan nagle jest na pierwszej linii i nagrywa filmik z atakiem na mnie. Imponujące jak na radnego drugiej kadencji. […]

Przy okazji: to prywatna firma. Kompetencje wojewody i jego pełnomocnika kończą się dokładnie tam, gdzie zaczyna się decyzja zarządu międzynarodowego koncernu i wolność gospodarcza. Mondi robi to zresztą nie tylko u nas – w ostatnich miesiącach zamyka zakłady również w Niemczech, na Węgrzech i wcześniej w Turcji (łącznie sześć zakładów w Europie w ramach jednej wielkiej restrukturyzacji).

Ale po co weryfikować fakty i zakres kompetencji, skoro można nagrać dramatyczny filmik i zaatakować niewygodnego radnego – odpowiedział Krzywicki. (reb)