Myślała, że pomaga córce. Straciła biużuterię i oszczędności

Oszuści zadzwonili do seniorski po 2 w nocy. Podszywając się pod jej córkę nakłamali, że przebywa w szpitalu i potrzebuje pieniędzy na lek. 72-letnia mieszkanka Krasnegostawu uwierzyła. Straciła oszczędności i biżuterię.

– Do zdarzenia doszło wczorajszej w nocy. Około godziny 2:30 na telefon stacjonarny seniorki zadzwonił mężczyzna, który poinformował ją, że jej córka przebywa w szpitalu i jest ciężko chora. Twierdził, że potrzebny jest drogi amerykański lek na „4 stadium COVID-u”, a do jego zakupu konieczne są pieniądze – mówi podkomisarz Anna Chuszcza, oficer prasowy KPP w Krasnymstawie. – Następnie telefon został przekazany kobiecie, która płacząc prosiła o pomoc finansową. Pokrzywdzona była przekonana, że rozmawia ze swoją córką. Przygotowała około 2 tysięcy złotych w gotówce oraz biżuterię – złote pierścionki, kolczyki i łańcuszek.

Około godziny 3:30 do mieszkania seniorki przyszedł nieznany mężczyzna, któremu przekazała oszczędności oraz biżuterię. W sumie 72-latka straciła ok. 7 tysiące złotych.

Policja po raz kolejny apeluje szczególnie do osób starszych oraz ich rodzin o zachowanie ostrożności. Oszuści wykorzystują emocje, pośpiech i strach o bliskich, aby wyłudzić pieniądze.

Za Policją przypominamy:

policjanci, lekarze ani pracownicy szpitali nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy obcym osobom,

każdą taką historię należy zweryfikować, kontaktując się bezpośrednio z rodziną,

w przypadku podejrzanego telefonu należy natychmiast skontaktować się z Policją, dzwoniąc pod numer alarmowy 112,

rozmawiajmy z seniorami o metodach działania oszustów i uczulajmy ich na podobne sytuacje. Rd, źródło KPP w Krasnymstawie