Na początek Rejowiecka i Wschodnia

Wzdłuż krajowej „Dwunastki” ruszyły prace przygotowawcze. Wycinane są krzewy, drzewa, trwają roboty geodezyjne. Kwestią czasu jest, kiedy „Budimex” przystąpi do najbardziej oczekiwanych prac drogowych. Na pierwszy rzut idą najbardziej zniszczony odcinek ul. Rejowieckiej po jej północnej stronie oraz ul. Wschodnia.

„Budimex” przedstawił wstępną aktualizację harmonogramu prac na krajowej „Dwunastce” w granicach administracyjnych Chełma. Urzędnicy nie chcą jej ujawniać, tłumacząc, że 24 lutego odbędzie się spotkanie z wykonawcą i wtedy zostaną ustalone kolejne etapy robót. Mieszkańcy, a także przedsiębiorcy prowadzący działalność gospodarczą przy przebudowywanym odcinku zapewne chcieliby wcześniej wiedzieć, kiedy mają spodziewać się utrudnień w ruchu.

– Zależy mi na wcześniejszej informacji, bo nie wykluczam, że na czas inwestycji przeniosę działalność w inne miejsce. Nie chciałbym się o tym dowiedzieć w ostatniej chwili – mówi jeden z chełmskich przedsiębiorców. Jako redakcja, trzymamy rękę na pulsie i zapewniamy, że na bieżąco będziemy informować o harmonogramie robót.

Wykonawca ruszył z niezbędnymi pracami przygotowawczymi. Od kilku dni trwają wycinka drzew, krzewów, roboty geodezyjne oraz działania związane ze zmianą organizacji ruchu. Ruszyła natomiast budowa zjazdów do powstającej Galerii Chełm, której otwarcie jest przewidziane w pierwszej połowie marca.

Wiadomo natomiast w jakim miejscu drogowcy rozpoczną właściwe prace budowlane przy krajowej „Dwunastce”. Na pierwszy ogień idą północna strona Rejowieckiej od ronda im. R. Dmowskiego do skrzyżowania z ul. Szpitalną oraz ul. Wschodnia. Na rozpoczęcie robót niecierpliwie czekają mieszkańcy ul. Rampa Brzeska, po której w zasadzie nie powinno się już jeździć. Nawierzchnia jest tam w dramatycznym stanie.

Urzędnicy apelują też do mieszkańców, którzy mają niezinwentaryzowane przyłącza zlokalizowane w pasie drogowym, o zgłoszenie ich wykonawcy. – W przypadku braku zgłoszeń przed rozpoczęciem robót rozbiórkowych w terenie, może dojść do zerwania takiej sieci, co wiąże się z przerwą w dostawie wody, prądu, czy innych mediów. Koszty naprawy i legalizacji tego typu przyłączy poniosą właściciele lub użytkownicy nieruchomości. Niezinwentaryzowane przyłącza mogą też wydłużyć czas wykonania przebudowy krajowej „Dwunastki” – podkreślają urzędnicy. (s)