Na sygnale

Poparzona malutka dziewczyna, palec obcięty przez sadzarkę, dramatyczna walka o życie 70-latka. Z takimi m.in. nieszczęściami musieli zmierzyć się w miniony weekend ratownicy chełmskiego pogotowia. W tym ostatnim przypadku do ich przybycia dzielnie starała się pomóc seniorowi trójka 16-latków.

Dłoń 49-latki wciągnięta przez sadzarkę, kobieta straciła palec

(18 kwietnia) W sobotę w gminie Wierzbica doszło do dramatycznego wypadku podczas prac polowych. Stacja Ratownictwa Medycznego w Chełmie otrzymała wezwanie do 49-latki z urazem ręki. Na miejscu okazało się, że dłoń kobiety została wciągnięta przez sadzarkę do ziemniaków. Niestety, doszło do amputacji jednego palca oraz urazu pozostałych. Załoga karetki zaopatrzyła uraz zakładając opatrunek. Wdrożono też leczenie przeciwbólowe. 49-latka została przetransportowana do szpitala.

Poparzona malutka dziewczynka

(18 kwietnia) Chwile grozy przeżyli w sobotę bliscy malutkiej dziewczynki z gminy Sawin. Doszło do poparzenia dziecka. Konieczne było wezwanie karetki.

– W trakcie przygotowywania posiłku przez matkę, roczna dziewczynka doznała poparzenia uda – relacjonuje Stacja Ratownictwa Medycznego w Chełmie.

Załoga karetki założyła dziecku opatrunek chłodzący. Maleństwo przetransportowano do szpitala.

16-latkowie pospieszyli z pomocą nieprzytomnemu 70-latkowi

Tragedia wydarzyła się w niedzielę (19 kwietnia) przy ul. Połanieckiej w Chełmie. Trzech 16-letnich chłopców zauważyło starszego mężczyznę, który zasłabł. Sytuacja była dramatyczna, bo 70-latek był nieprzytomny. Chłopcy nie pozostali obojętni, tylko natychmiast rozpoczęli akcję ratunkową. W międzyczasie wezwali pogotowie.

– Na pochwałę zasługują działania młodych ludzi, którzy jako świadkowie zdarzenia znaleźli nieprzytomnego, sprawdzili oddech, wezwali pogotowie i rozpoczęli uciskanie klatki piersiowej do czasu przyjazdu ZRM – informuje Stacja Ratownictwa Medycznego w Chełmie. – Ratownicy przejęli działania, wdrażając zaawansowane czynności ratunkowe.

Niestety, mimo długotrwałych wysiłków przy resuscytacji, nie udało się przywrócić czynności życiowych 70-latkowi. Na miejsce przyjechali policjanci, którzy prowadzili swoje czynności. rd, źródło FB SRM w Chełmie