Seria nieszczęśliwych upadków z wysokości i wypadków przy pracy, pobicie kobiety oraz dwa groźne zdarzenia drogowe, w tym z udziałem 11-letniego rowerzysty – ratownicy medyczni z chełmskiego pogotowia mieli kolejny bardzo pracowity weekend.
W piątek, 10 lipca, zespół ratownictwa medycznego został wezwany na teren gminy Chełm, gdzie 23-letni mężczyzna spadł z rusztowania z wysokości około czterech metrów. Poszkodowany stracił przytomność i doznał urazów głowy oraz ręki. Po badaniu, udzieleniu pomocy i unieruchomieniu został przewieziony do szpitala.
W sobotę, 11 lipca, ratownicy interweniowali najpierw w gminie Izbica. Podczas pracy ze szlifierką 43-latek doznał częściowej amputacji dwóch palców dłoni. Zespół zabezpieczył krwawiące rany i przetransportował mężczyznę do szpitala.
Kolejne wezwanie dotyczyło 56-latka, który w gminie Rejowiec Fabryczny spadł z drabiny z wysokości około dwóch metrów. Mężczyzna doznał urazu kręgosłupa. Po podaniu leków i unieruchomieniu trafił do szpitala.
Tego samego dnia w Chełmie doszło do zderzenia motocykla z samochodem osobowym. 22-letni motocyklista miał liczne otarcia twarzy i kończyn. Po zabezpieczeniu obrażeń został przewieziony do szpitala.
W gminie Chełm samochód osobowy potrącił natomiast 11-letniego rowerzystę. Chłopiec doznał stłuczeń kończyn i niewielkich ran. Ratownicy opatrzyli go i przewieźli do szpitala na dalsze badania.
W niedzielę, 12 lipca, w Chełmie pomocy wymagała 19-latka pobita przez nieznanych jej sprawców. Kobieta doznała powierzchownych urazów wielu części ciała, ale odmówiła przewiezienia do szpitala. Pozostała pod opieką policji.
Ostatnia z weekendowych interwencji miała miejsce w gminie Wierzbica. 47-letni mężczyzna spadł z drzewa z wysokości około trzech metrów i doznał urazu biodra oraz nogi. Po unieruchomieniu został przetransportowany do szpitala. Red, źródło SRM w Chełmie



