Niemiła niespodzianka czekała 42-latka z Chełma, który postanowił kupić przez internet samochód. Wysłał zadatek i lawetę na miejsce, ale zarezerwowana toyota, wcale nie wyglądała tak, jak na zdjęciu.
Policjanci z chełmskiej komendy prowadzą postępowanie w sprawie oszustwa na Facebooku. Jak wynika z relacji pokrzywdzonego 42-latka, mężczyzna zainteresował się zamieszczonym w mediach społecznościowym ogłoszeniem o sprzedaży samochodu osobowego. Toyota wyglądała dobrze, dlatego nawiązał kontakt ze sprzedającym i omówił szczegóły transakcji. Blikiem przelał 2 tysiące złotych tytułem zadatku, a następnie umówił lawetę po odbiór samochodu.
Niestety, będąc na miejscu, kierowca lawety zadzwonił do 42-latka z przykrą informacją – stan toyoty, którą miał do niego przetransportować, delikatnie mówiąc, był daleki od tego ze zdjęć w ogłoszeniu. Rozgoryczony i oszukany chełmianin na próżno próbował odzyskać wpłacony zadatek; kontakt ze sprzedającym się urwał, a pokrzywdzony zgłosił sprawę policji. rp

































